niedziela, 5 stycznia 2014

sylwestrowa FITmama i zdrowy start w Nowy Rok

hej, juz po sylwestrze.
wytańczyłam sie za wszystkie czasy. Cale życie z nieśmiałości podpierałam ściany ale juz mam tego dosyć..to nic ze nie umiem tańczyć..i tak bylo ciemno, sala była bardzo dyskotekowa.. Mozliwe ze miałam troszkę więcej po świętach ale za to czułam sie bardzo seksi . Jak zwykle nie miałam żadnej nowej sukienki i musiałam sobie cos wymyślić. Stara mała czarna  i czerwona bluzeczka, związana pod biustem w stylu lat 80...i to własnie jest cos co lubię i co mi pasuje. Przede wszystkim romantycznie ale tez seksownie i z nutką słodyczy :) 

Do tego kryształek w krwistym kolorze :)



a dekolt na wieczór sobie bardziej rozpięłam ^^
kiczowato czy nie...to w końcu sylwester :)
Na co dzień jestem skromna w ubiorze wiec raz mogę poszaleć.
W dzien sylwestra była u nas mżawka i  jak włosy  poczuły wilgoć to zrobiło mi sie istne siano ale później sie trochę ugłaskało. Niby nie są zniszczone bo neimam ani jednej rozdwojonej końcówki a jak przyjdzie deszcz to jest strasznie. ale przynajmniej nie zrobił mi sie żaden pryszcz ani opryszczka na ustach. Nie dokuczały takze kobiece sprawy ...żadnych połamanych paznokci..no wyjątkowo udany sylwester.

Co do jedzonka to ten rok zaczęłam bardzo zdrowo, oszalałam na punkcie pęczaku z cebula i czosnkiem. 


ostatnio tez przypomniał mi sie przysmak z dzieciństwa. Rodzice robili deser z płatków owsianych, owoców i miodu. Na wieczór zalewa sie płatki świeżym sokiem z pomarańczy (razem z miąższem)i dodaje miodu, na drugi dzień starte jabłko, pychota. Mozna dodać bakalii. Ja to robię rano i zostawiam na jakiś czas.


Święta minęły cudownie :) ale opisze innym razem, jak widać dostałam nowy aparat od mężusia..jeszcze go testuje. Zapakował go w stos gazetek z rossmanna..taki żartowniś..odpakowywałam chyba z godzinę. Ale wyjątkowo mnie uszczęśliwił bo uwielbiam robić zdjęcia a stary sie popsuł i byłam skazana na fatalne zdjęcia z telefonu. W ogóle to mnie zaskoczył bo nie planowaliśmy sobie robić prezentów, tylko dzieciom.


Ogólnie rok był piękny, oby następny tez byl fajny :)
pozdrawiam i życzę  szczęśliwego, zdrowego i aktywnego Nowego Roku!!!

9 komentarzy:

  1. Przepięknie wyglądałaś:) Super kreacja,ale ładnemu we wszystkim ładnie:)

    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jeśli strój byłby przez kogoś uznany za kiczowaty to o to właśnie w sylwestra chodzi. Mnie się podoba, a przede wszystkim podoba mi się to że strój podkreślił Twoją systematyczną pracę nad sobą. Super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pięknie wyglądasz:) super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To co piszesz jest profesjonalne,
    ale także w sposób bardzo interesujący i przyjemnie się go czyta.
    Dodam Twojego bloga do listy najlepszych blogów
    http://blogi-o-odchudzaniu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że wyglądasz po prostu PRZEPIĘKNIE!!! Jasne, że nie masz się czego wstydzić, podpierać ścian... Pewność siebie i znajomość własnej wartości to podstawa!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super outfit, coś w moim stylu. No i ta figura... mega :D

    Muszę spróbować tego deseru z płatkami. Zapisałam sobie przepis :)

    OdpowiedzUsuń