sobota, 19 lipca 2014

włososzaleństwo i kalistenika

Wreszcie to zrobiłam, troszkę przycięłam włosy  bo były juz bardzo długie..chyba moj rekord., miały ponad 68cm. Dzieciaki na wakacjach wiec mam więcej czasu na własne potrzeby. Do odżywki (zwykłej z isany) dodaje po kilka kropel, olejku rycynowego, z pestek malin, z awokado ,kapsułkę wiesiołka i kapsułkę witaminowa. Trzymam ok45 min. Olejowanie samymi olejkami mi nie służy, lepiej jest mieszać z odżywką. Genetycznie mam mocne i geste włosy ale dbam bo problemem   jest elektryzowanie sie i wrażliwość na wilgoć. Jeszcze przed myciem wymasowałam głowę moim nowym nabytkiem. Masażer „UFO“ z rossmanna 20zl. Genialny jest. Wibracje i światło podczerwone to coś w stylu profesjonalnego zabiegu dla skory głowy. Podczerwień wnika głęboko  rozgrzewa a wtedy więcej składników skóra absorbuje, wibracje poprawiają ukrwienie .podczerwień jest używana do leczenia chorób skóry podobno. Założę sie ze cebulki dostały siły. Jak ja uwielbiam sobie sama radzić. Fryzjerzy i kosmetyczki na mnie nie zarobią :P. Jak jestem na mojej łące to zbieram świeży skrzyp na herbatkę ,a w domu mam ususzony i pocięty. Pisałam ostatnio ze dosypuje do zielonej jak zaparzam. . Ten świeży parze z miętą lub melisa bo sam skrzyp jest nieciekawy..taki trawiasty w smaku. od dzisiaj zaczynam pic drożdże yyyghh ale nie tylko dla włosów... maja odmładzające działanie na skórę. A maseczki z mleka i drożdży genialnie wygładzają. 

herbatka ze świeżego skrzypu :

Jedzeniowo jest dobrze. Mimo ze ciepło to ja wpierniczam zupki warzywne..czasem nawet z chili.. Cwcizylam średnio ale znowu sie wzięłam w garść. robię dużo różnych pompek, przysiadów brzuszków. podciągam sie, ćwiczę brzuch na drążku ..taka jakby kalistenika . Czyli ćwiczenia z ciężarem własnego ciała które wcale nie są lekkie i nie tylko bardzo ładnie rozwijają mięśnie i ich wytrzymałość ale także wzmacniają stawy i ścięgna a tego mi potrzeba :D .. Udało mi sie troszkę opalić nogi i brzuch ale nie ma słońca żeby to utrwalać. Trudno.. i tak nie opalam góry wiec nie mogę przesadzić z dołem.


soczewicowa ze świeżymi pomidorkami


i kwiatowy akcent na pożegnanie :)

pozdrawiam i życzę aktywnego wieczoru.


6 komentarzy:

  1. Masz piękne włosy, ja regeneruję moje, ale olejowanie im nie służy w żadnej postaci. Musze dać ostatnią szansę łącząc olejki z odżywką tak jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog, piszesz bardzo ciekawie. :)

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne masz włosy, moje niestety są cieniutkie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że tak rzadko piszesz na blogu. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twój kolejny post. Wydajesz się być taką sympatyczną, normalną dziewczyną o zdrowych poglądach na świat i życie, że aż ma się ochotę z Tobą zaprzyjaźnić;). Gdybyś uwzględniła fakt, że pewnie więcej osób chciałoby Cię częściej czytać, byłoby miło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, chciałabym częściej ale jakoś mi nie wychodzi. dzieci mi włażą na głowę, albo komputer sie psuje, albo niema internetu, albo gdzieś wychodzimy...Ale postaram sie!. Pozdrawiam i dziękuje za mile słowa!!

      Usuń
  5. ja włosy zapuszczam teraz:) więc nawet nie mam zamiaru udać się do fryzjera;p;p z soczewicy bardzo lubię krem:)

    OdpowiedzUsuń