czwartek, 12 marca 2015

awaria, wieczory przy świeczkach i brokuły :)

hej ludziska :)  Ja na chwilkę :)

U mnie romantiko. Trzy dni mieliśmy awarie. Nie było górnego światła. Na szczęście działało kilka kontaktow więc lodówka, czajnik, ładowarki i dwie małe lampki działały. Prysznic przy świeczkach hehe. Aktualnie mężus naprawił tak prowizorycznie.


 A ja sobie dzisiaj znowu zjadłam brokuła w sosie jogurtowo-czosnkowym z koperkiem. Moje potrawy pewnie są dla was nudne a ja lubię taką prostotę. Na kolacje zielona soczewica :) A na śniadanie jajecznica bez chlebka. Dziwny dzień bo zazwyczaj jem więcej węgli np płatki owsiane, kasza z warzywami itp.  

 Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)






15 komentarzy:

  1. romantico :D
    zabawnie tak pożyć czasem jak ludzie jeszcze w sumie niedawno żyli :P

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny blog :) Motywujesz cieżarną! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za brokułem nie przepadam.. ale soczewicy zielonej jestem bardzo ciekawa, bo jeszcze nie jadłam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście romantycznie :P Tak długich romantycznych dni nie ma nikt, skoro przez aż 3 dni nie miałaś światła :D Ale jedzonko zdrowe, nadaje się na moją dietę dla biegaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie tak 😊 Dobrze, że kilka kontaktów działało , u mnie ostatnio rypnęło jak grzałam wodę na mleko dla Młodego i trochę się zdenerwował - na szczęście jest jeszcze gaz :) Brokoly pycha, ale za koperkiem nie przepadam - wolę czasem z sosem serowym zgrzeszyć, ale tylko po ćwiczeniach na mega spalanie 😎 http://roxmummymodel.blogspot.com/2015/10/mamy-ciao.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny, ciekawy blog, powodzenia życzę i zapraszam do mnie na wspólne tematy kom./obs ;) http://eathealthilyandkeepfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda ze juz nie piszesz...
    Przeczytalam wszystko od deski do deski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. A wiesz?...może do tego wróce. Forma jest :) miło że wszystko przeczytałaś :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Hej. A wiesz?...może do tego wróce. Forma jest :) miło że wszystko przeczytałaś :) pozdrawiam

      Usuń
    3. Super by bylo...
      Bede wpadac z nadzieja ze naszla cie wena na post :) 👍

      Usuń
    4. Ja też wpadam tu od czasu do czasu licząc na nowe notatki. Muszę przyznać, że ten blog bardzo mi się spodobał, zwłaszcza pod kątem merytorycznym :) Życzę weny i dużo uśmiechu na co dzień :)

      Usuń
  8. mmm weszlam tu bo szukam inspiracji na posiłki i chyba własnie wiem co zjem na obiad - brokuły!
    Pozdrawiam i zapraszam na bloga www.projektnarzeczona.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Powszechny kult ciała i urody spowodował, że tylko niewielka grupa osób jest szczęśliwa. Większość dąży do boskości, zmieniając ciało i ubiory, inwestując w siebie, żeby być jeszcze wspanialszym, eksperymentując z głodówkami i dietami, ale z reguły jest to złe odżywianie. Każdy z tych wynalazków albo niszczy metabolizm albo powoduje efekt jojo. Naprawdę jedynym sposobem jest zaufanie dobremu dietetykowi.

    OdpowiedzUsuń