sobota, 25 maja 2013

coś o spełnianiu marzeń .. bliznach, sukienkach, butach.. :)

hej.znowu rzadko tu bywam ale jakoś mało czasu. Wiecznie gdzieś wybywamy..
Jakis czas temu odnowiłam znajomość z dawną szkolną przyjaciółka i częściej sie spotykamy. Jest takim radosnym człowiekiem. Ma taki zabójczy uśmiech  i miły charakter. Niestety ma miłosne dylematy..
 No a u mnie jest ok...Jakis czas temu wspominałam o psychologi sukcesu, o mojej metodzie na spełnianie marzeń..czyli o pozytywnym myśleniu :) , o tym ze wszystko można jak sie chce..i jak sie do tego realnie dąży a nie siedzi i marzy. Moje główne marzenie zaczęło sie spełniać kilka lat temu. Po trudnych przejściach znalazłam odwzajemnioną miłość i urodziły sie upragnione dzieci czyli zdobyłam rodzinę! Moim kolejnym marzeniem bylo pozbyć sie pewnej malej ale głębokiej blizny na twarzy. Dlugo tylko siedziałam i marzyłam ale wreszcie zaczęłam działać. To było ryzykowne, to nie była zwykła blizna ale udało sie. Nie byl to tani zabieg ale wreszcie jestem wolna. Ta blizna byla moim utrapieniem i powodem 90% moich kompleksów. Nigdy jej świat nie widział bo potrafiłam ją idealnie maskować ale zabierało mi to mnóstwo czasu i kosztowało wiele ograniczeń  Teraz miejsce jest jeszcze lekko czerwone ale wystarczy trochę pudru lub podkładu. Czasem sie zastanawiałam czemu Bóg od urodzenia mi przyprawił taki znaczek..ale doszłam do wniosku ze może gdyby nie to.. to byłabym zbyt płytka i powierzchowna? moze jednak te kompleksy i związana z nimi nieśmiałość ustrzegły mnie przed nieskromnym życiem .kto wie :D, Ja wierze ze nic na tym świecie nie dzieje sie bez przyczyny :).  Ostatnio udało mi sie zdobyć parę groszy i kupiłam sobie sukienkę na ślub brata. a także sandały (koturny) na co dzień bo stare sie rozlatywały.  Sukienka jest prawie taka jaka sobie wymarzyłam . Do sukienki mam inne buty, jeszcze wyższe .. takie  trochę toporne ale maja swój urok  :


a włosy powinnam zakręcić czy zostawić proste?

 




a tu moje koturny . są mega wygodne i lekkie. mogę w nich nawet biegać za dziećmi. ostatnio miałam podobne.

ps- jak kogoś interesuje jak sobie poradziłam z blizną po zabiegu:
Żeby przyspieszyć gojenie po kilka minut naświetlałam podczerwienią (ważne żeby światło nie parzyło bo blizny nie lubią wysokich temperatur. Ja mam masażer z tą lampa i nie jest mocna)  i natłuszczałam  bepanthenem lub olejkiem migdałowym. Jak sie ranka wstępnie zagoiła zaczęłam smarować. Rano i wieczorem wmasowuje  contractubex a później nakładałam żel silikonowy Dermatix. przed smarowaniem tez chwilkę naświetlam bo promieniowanie podczerwone pomaga skórze głębiej wchłaniać wszelkie preparaty. Nie zrażać sie tylko cierpliwie smarować. Obecnie (2 m po zabiegu) jest tylko delikatna nierówność ale jak przypudruje to prawie nie widać. Na Dermatixie pisze ze stosować minimum 2 miesiące wiec mam szanse doprowadzić to do jeszcze lepszego stanu. Na początku chodziłam z plasterkiem bo  silikon powinien mieć  ciągły kontakt z blizną. Teraz jak wychodzę to sie przypudruje ale jak tylko jestem w domu to na okrągło smaruje żelem. Na tym żelu pisze ze jak cienka warstwa wyschnie to można nałożyć makijaż ale mi sie zdaje ze to wcale nie wysycha tylko ciągle jest kleiste i zastanawiam sie czy nie mam podróby jakiejś no ale chyba działa. Właściwie to nigdzie nie pisało ze można łącznie stosować  podczerwień i te oba żele ale ja lubię działać kompleksowo.


uciekam..jutro dzień matki - święto moje, mojej mamy, teściowej  i mojej babci wiec będzie rodzinna imprezka  :)


acha.. udało mi sie Milusi upleść pierwsze warkoczyki!!

dopisuje. ze przypomniało mi sie o jeszcze innych starych butach ktore mam. A na pewnym forum spytałam sie o rade i niestety tak jak myślałam te szare buty są zbyt toporne i chyba ubiorę te :


pozdrawiam

14 komentarzy:

  1. Aż miło przeczytać jak pełna wiary i optymizmu jesteś:) Tak to już jest że jedni mają z górki inni pod wiatr,ja raczej zaliczam się do tych drugich . Pisałam ostatnio post trochę pod ten temat jak Cię interesuje to przeczytaj:)

    Gratuluję i ciesze się ze udało Ci się usunąć blizna oraz dokonania super zakupów. Sukienka jest całkiem w moim guście,prześliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd są buty na obcasie z pierwszych zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem, rok temu mama mi je kupiła w jakimś sklepie. jak sie dowiem to napisze. pozdrawiam

      Usuń
  3. rewelacyjnie wygladasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne łydki !!!! Ja dzisiaj mierzyłam długą kieckę ale czułam się jak w namiocie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2013/05/rozdanie-wygraj-diete-36s-oraz.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Sukienka jest śliczna!!! I dobrze ze Zakładasz do niej inne buty :) dermatix, contratubex to świetny wybór!!! Mam nadzieje, ze blizna zniknie całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna sukienka, masz świetne nogi :)
    No i te słodkie, małe warkoczyki :):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam podobne myślenie. Wolę myśleć o tym, że mogło być gorzej, niż szukać dziury w całym. Może właśnie dzięki tej bliźnie jesteś dzisiaj taką silną kobietką? :) A może to Twoja dusza tak na Ciebie działa :*

    Sukienka super, figura mniam, a buty szare mi akurat pasują do sukienki, bo jest taka delikatna, więc można wnieść trochę kontrastu ;)

    Pozdrowionka :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz jak księżniczka :*

    OdpowiedzUsuń
  10. a skąd te cudowne koturny ??? taka tak włosy zakrecić , bedzie bardzie frywolnie , tylko nie takie loki ale delikatne fale :)

    OdpowiedzUsuń