piątek, 17 maja 2013

kiełkomania trwa..tym razem zielona soczewica :)

 Hej. ostatnio znowu więcej ćwiczę, ten mój standardowy trening w stylu interwalów. Tabate sobie chwilowo odpuściłam bo obniżała mi odporność. Zawsze byłam silna i  omijały mnie zarazki a przez tabate co chwile cos łapałam..szok! teraz jest ok, To dowód na to ze te 4 minuty (dobrze wykonane)  potrafią być zabójcze. Ale do mojego treningu dodałam przysiady których wcześniej robiłam niewiele (dzięki tabacie nauczyłam sie je robić poprawnie).
 Z jedzonkiem jest w miarę ok :) Sałatka z kiełkami gryczanymi:


A ze zdrowym odżywianiem jest jak z ćwiczeniami .co chwile odkrywa sie cos nowego.
Moje nowe odkrycie to kiełki soczewicy, samo zdrowie!!


Mają mnóstwo witamin
A, C, B1(tiamina), B2(ryboflawina),B3 (niacyna), B5, B6,B9, B12, B17 (amigdalina!!!!!*)
No i takie składniki mineralne jak : Żelazo, fosfor, wapn, cynk, magnez, miedz, potas, selen,siarka, sód.
Ma tez koenzym Q10 ^^ i beta karoten :), bardzo wartościowe białko i lecetyne :)
Żelazo i kwas foliowy sprawiają ze kiełki soczewicy maja działanie krwiotwórcze. A duża ilość wit C poprawia odporność. Za sprawą tajemniczej   amigdaliny B17 kiełki maja działanie antynowotworowe :)
*amigdalina to troche kontrowersyjna witamina, pomaga przeciwdziałać a podobno  nawet zwalczyć raka ale nie można jej przedawkować bo zawiera kwas cyjanowodorowy. Ja jem także profilaktycznie jabłka z pestkami a czasem pestki moreli lub śliwki w lato bo  w tych pestkach jest ta  witaminka.


Ostatnio mania kiełkowa trwa..na śniadanko serek wiejski z kiełkami gryczanymi. Na obiadek kasza gryczana  z kiełkami soczewicy.. sałatki z kiełkami ..itp ..a później zdążają sie rewolucje żołądkowe hehe, ale ja se z tym radze, staram sie dobrze przyprawiać takie dania, pije ziołowe herbatki np koperek, mięta. (mięta z cynamonem lub chili poprawia metabolizm ), a wzdęcia jak juz mam to lekkie ale nie widać bo w dzień staram sie mieć zawsze napięte mięśnie brzucha. To byl tez chyba jeden z czynników dzięki któremu  tak szybko brzuch wrócił do siebie po ciąży.

Do gorącej kaszy gryczanej prażonej wrzucam kiełki i przyprawy i zostawiam pod przykryciem zeby sie tak troche przydusiły :), czasem daje czosnek, czasem inne przyprawy ...jakos tak zapach kaszy z czosnkiem przypomina mi dzieciństwo :). Staram sie dodawać takze przyprawy "przeciwgazownicze" :P np majeranek, tymianek, cząber..ale kminku nie cierpię !


Mężuś sie juz zemnie śmieje ze mam jakieś zaburzenia psychiczne bo fotografuje jedzenie..ale ja nie zawsze tak mam :), to chwilowe odchyły :P
Ostatnio jakoś mało czasu na przyjemności..na komputer...a jak juz zasiądę to sie zawiesza i mnie szlag mnie trafia. Nawet wpisy do bloga trwają wiecznie bo co chwile cos sie dzieje i często rezygnuje i odkładam na później.  Przepraszam ze nie zawsze Wam odpowiadam :(.

 ruch to zdrowie :P

A tu Kilka moich rad dzięki którym jestem w dobrej formie a metabolizm mam na najwyższych obrotach:
-ćwicz to co lubisz i kiedy tylko masz chwilkę, najlepiej codziennie.
-pij herbatki ziołowe np mięta, koperek, herbatki zielone ze szczyptą chilli lub cynamonu lub z dodatkiem soku z cytryny/grejpfruta 
-jedz zdrowo, unikaj produktów wysoko przetworzonych
-używaj przypraw/ziół
-unikaj cukru i tłuszczu zwierzęcego
-pamiętaj o zdrowych tłuszczach i nasionach 
-unikaj późnego jedzenia
-kolacja najlepiej lekka białkowa
-unikaj połączeń węglowodany- białko
-staraj sie robić wszystko w harmonii z własnym ciałem, nie przesilaj sie, wraz ze wzrostem sił dobieraj nowe ćwiczenia, urozmaicaj, wydłużaj czas ale nie dłużej niż 60 min jednorazowo, mi wystarcza 20-30min.
-polub  trening interwałowy w przeróżnych formach
-nie bój sie mięśni, polub ćwiczenia siłowe
-zapamiętaj trzy słowa: Systematyczność, cierpliwość,determinacja!!!

pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Trzy ostatnie słowa idealnym podsumowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z soczewicy akurat bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego białko + węglowodany to złe połączenie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra blog, aż chyba do listy dzisiejszych zakupów dodam kiełki :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jest złe ale ale organizm sie musi bardziej wysilić żeby strawić taka mieszankę i metabolizm zwalnia...tzn tak wyczytalam. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. moze przylaczysz sie do maratonu treningowego blogerek szczegoly tu

    http://www.mokah-blog.blogspot.com/2013/05/maraton-treningowy-blogerek.html#comment-form

    zachecam :)

    OdpowiedzUsuń