niedziela, 5 maja 2013

kiełki gryki czyli mini bomby witaminkowe

Wreszcie u nas znowu słoneczko!!. Ale ten deszcz tez był całkiem przyjemny...szczególnie te pachnące świeżością wiosenne poranki. Wiecie ze mam bzika na punkcie kaszy gryczanej nie prażonej i juz pewnie bokiem Wam wychodzi  czytanie o niej ale muszę jeszcze coś dopisać.
Ostatnio nie umiałam oprzeć się pokusie skosztowania tej kaszy na sucho..no tak jak dzieci które obgryzają ściany  bo instynktownie szukają wapnia..Nie wiem czego się domaga mój organizm ale ta kasza  na sucho mi zasmakowała..jak maleńkie orzeszki :), I pomyślałam ze mogłyby być z tego niezłe kiełki!!
 i to wartościowe!! Poszperałam w internecie i faktycznie, kiełki są bardzo  odżywcze i nadają się np do sałatki.

Kiełki gryczane:

Natychmiast namoczyłam  później co jakiś czas  płukałam i juz po dwóch dniach juz były do jedzenia. W smaku takie neutralne, tzn nadają sie i do słodkich sałatek z owocami jak i do tych przyprawionych. Pierwszy raz zjadłam je sobie z serkiem wiejskim bez żadnych dodatków bo chciałam sie wczuć w ten smak i bardzo byłam zadowolona. Wczoraj dodałam do sałatki a dzisiaj jadłam znowu z serkiem ale dodałam tez kiełki rzodkiewki ( niebo w gębie)
Kiełki gryki zwierają : A,C, E, PP, wapn, żelazo, magnez,a poza tym Zn,Cu,Mn,Se,K,Na
 i wartościowe białko! + fenole, 
Gryka ma działanie zdrowotne i przeciwutleniające !!
Kiełki rzodkiewki maja dużą ilość witaminy C a luerny B12!!
Moim następnym celem jest zdobyć całe ziarna soczewicy czerwonej (a miałam niedawno  takie i ugotowałam :/) żeby hodować kiełki bo za sprawą kwasu foliowego działają krwiotwórczo  i przeciwdziałają miażdżycy.

Tu kiełki rzodkiewki:

Hoduje w plastikowych pojemniczkach bo nie dorobiłam sie jeszcze kiełkownicy. Ale jak sie niema co sie lubi to sie lubi co sie ma :D.  Do grubszych ziaren takich jak rzodkiewka, soczewica, kasza, to wystarczy  nawet słoik. Teraz muszę wytrzymać i poczekać aż kiełki gryki będą większe  Ciekawe jak będą smakować w zielonej wersji.

Moje pudełeczka pełne zdrowia:

A poza tym...mam fisia na punkcie zielonej cebulki. Dodaje do wszystkiego. Do sałatek, do tych placuszków owsianych (jak robie z przyprawami), do zupek warzywnych itp :) Mam na oknie własną hodowle ale jak robię większą sałatkę albo cos, to kupujemy w pobliskim sklepiku. Zielona cebulka ma duzo witaminy C, magnez, wapn, fosfor, żelazo, siarke. No i jest bakteriobójcza hehehehe


zielono mi :D 

Wiecie ze u mnie sie nie przelewa wiec staram sie szukać zdrowych składników na tańsze sposoby. Kiełki takiej kaszy gryczanej to bomba witaminowa :) Cebulka tez wiele nie kosztuje.

pozdrawiam zdrowo i kolorowo !!
a właściwie to  bardziej zielono :P

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tych kielkach gryczanych,dobrze wiedziec ze cos takiego istnieje i ze jest takie zdrowe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś pół roku jestem uzależniona od kiełków. Mam je zawsze w kuchni tak jak chleb czy mleko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie przygotowuję serię postów o kiełkach i nawet nie wiedziałam, że z gryki też można je przyrządzić! Kiełki wg mnie to podstawa zdrowego odżywiania się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kiełki :) szczególnie rzodkiewki!

    Zapraszam do mojego nowego fit bloga - dopiero zaczynam zapisywać moją historię diety, ale wsparcie się przyda
    http://fitmaminka.blogspot.com/

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. też uwielbiam kiełki :) rzodkiewka i kapusta to moje ulubone :) obecnie czekam na rzeżuchę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie są te kiełki gryki. I trzeba o nie szczególnie dbać. Kropla wody utlenionej na jedno płukanie odstrasza łakome wiosenne owady i pasożyty :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kto powiedzial ze to zdrowe? Różnie to jest z tymi kiełkami. Mody przychodzą i odchodzą. Jesli nasiona z roślin hodowanych na pestycydach to co to za bomby? Pestycydowe?

    OdpowiedzUsuń