czwartek, 15 sierpnia 2013

nadzieja na węższą talię u takiej cegiełki jak ja?! :D

hej!! jak tam!! ja dalej trwam w duchu walki chociaż od soboty miałam 3 trudne dni. trzy imprezy urodzinowe pod rząd  bratowa, dziadek i teściowa... na dodatek miałam @ i przeziębienie.  Starałam sie żeby było zdrowo i jakoś  nie przejęłam się  tym ze troszkę więcej i późno jadłam. Grunt ze bylo wesoło. Formy tez raczej nie straciłam. Dwa dni juz znowu porządnie poćwiczyłam. Dzisiaj tez jak tylko dzieci zasną to będę ostro ćwiczyć :) Wczoraj zrobiłam zupę z warzywnych resztek ktore miałam w lodowce, czyli marchew, botwinka, por, fasolka szparagowa,  ziemniaki a nawet cukinia + dużo czosnku. Wiem ze troszkę za bardzo pomieszałam ale nie przeżyłabym jakby sie coś zmarnowało. Teściowa znowu dzisiaj mi załatwiła wielgachna cukinie. Uwielbiam seson na cukinie...a później będą dynie!!! super :D..bede robić moja ulubiona potrawkę z dyni, pomidorów i ciecierzycy :D, zupa dyniowa..ach !

Ostatnio zastanawiałam sie czy na moją słabą talię jeszcze cos pomoże. Lubie moj brzuch ale nie mam jakiegoś wyraźnego wcięcia w talii. Z nieba spadła mi Mokah która właśnie sypnęła radami. Mysle ze moją jedyną  szansą jest rada Arnolda (mojego ulubieńca) czyli "zasysanie"- maksymalne wciąganie brzucha przy wydychaniu powietrza ( przez ok 15-20 sek) kilka razy dziennie. 
Mokah wie co mowi bo korzysta z rad trenera personalnego. Tak wiec dziękuje Wam (Mokah, trenerze Albercie i Arnoldzie ) za światełko nadziei. Juz przy samym ćwiczeniu robię sie chwilowo węższa..super. oby to poskutkowało.


Czy Was tez w te lato nie ciągnie do słodkiego? ja unikam cukru od stycznia ale wcześniej często miałam ochotę na słodkie zamienniki, rodzynki, owoce, a teraz jakos mi przeszło i to jest plus!! Minusem jest jeszcze przesadne solenie.. może to będzie mój  kolejny krok?

Trzymajcie sie zdrowo i aktywnie!!

ps. dostałam od bratowej  szorciki. I ciesze sie bardzo bo poprzednie jasne juz mi sie bardzo znosiły  chciałam je wyrównać i zepsułam to..teraz pozostaje mi juz tylko albo je wyrzucić albo ewentualnie przyszyć tam cos ale nie chce mi sie. Zostawię je po domu. a te nowe  nosze z paskiem bo i tak są ciut za duże, nie za piękne ale superwygodne.
 

przepraszam za te kiepskie zdjęcia .ale moj aparat w rozsypce. Ja wiem ze lepiej ogląda sie blogi z fajnymi fotkami ale ja nie wiem kiedy będę miała kasę na naprawę.

pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. "przepraszam za te kiepskie zdjęcia .ale moj aparat w rozsypce. Ja wiem ze lepiej ogląda sie blogi z fajnymi fotkami ale ja nie wiem kiedy będę miała kasę na naprawę." znam ten bol :)

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj w klubie milosnikow cukini i dyni ;) uwielbiam zupe krem z dyni mniam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaz znajomi twierdza ze to taki kleik dla maluszkow :)

      Usuń
    2. znowu Ty :D

      O Boże, śledzisz mnie ? :)

      Usuń
    3. widocznie uwielbiamy te same blogi :))

      Usuń
  3. Też nie mam zbyt widocznego wcięcia w talii, a chciałabym. Ta metoda z wciąganiem brzucha jakoś wydaje mi się średnio skuteczna, ale chętnie będę tu zaglądała i sprawdzała jak Ci to idzie i może się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cała Mokah :) A zupe robiłaś na wywarze mięsnym czy tylko warzywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jem mięska, a do zupki często przysmażam trochę cebulki na oleju lub oliwie do smaku :)

      Usuń
  5. O tak,zupka warzywna:) Ja jeśli gotuję zupę to też zazwyczaj jest to z tego co akurat mam:)


    A te rady o ,których piszesz świetne:) O radach Arnolda już słyszałam więc może akurat są skuteczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każda mama zasługuje na porządny wypoczynek, dlatego chciałabym zaproponować Ci konkurs dla par (link: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=588179551233521&set=a.373965739321571.95209.197153900336090&type=1&theater ).
    Do wygrania: Weekend w Hotelu (dla dwóch osób). Dzieci do pewnego wieku mogą spędzać czas w Hotelu za darmo!


    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno Cięnie odwiedzałam coś, ale widze ze jestes dalej w formie !

    Zapraszam do polubienia mnie :
    https://www.facebook.com/pages/InRudzienkas-mind/

    OdpowiedzUsuń

  8. zasysanie? nie słyszałam o tym nigdy:D ktoś próbował? widać efekty? Może i ja zacznę:-)
    Co do słodyczy to mnie nie ciągnie, czasem pomyśle sobie, np. o piernikach z marmoladą, ale nie jakoś że muszę:-)
    Bardzo fajnie, że dajesz nawet kiepskie zdjęcia jakościowo!! Jesteś tak piękna, że chcę cie oglądać w każdej jakości:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuje za komplement :)
      co do tego zasysania to mam nadzieje ze działa, w końcu to Arni stosował :P
      pozdrawiam

      Usuń