niedziela, 1 grudnia 2013

efekty masażu - ciąg dalszy

Dzisiaj  po kilkudniowym "wałkowaniu" masażerem i kremowaniu evelinkowym zielonym serum wyszczuplający postanowiłam zrobić fotki tych ud. Efekt jest bardzo zadowalający. Wczoraj juz pisałam ze nogi są takie bardziej zbite, wymodelowane, jędrne i nie trzęsą sie. Możliwe ze w jakimś stopniu  przyczyniła sie do tego czerwona herbata pu-erh którą pije od ponad  dwóch tygodni. Jem nadal tak samo, raczej zdrowo i dużo a ćwiczę średnio. Nie wiem czy to przez większą ilość ciepłych herbat ale jest mi ostatnio strasznie ciepło tak ze nie odczuwam nawet efektu chłodzącego tego kremu i śpię w samej bieliźnie. Kaloryfery są podkręcone minimalnie.

Wiec jak ktoś chce  sie "doszlifować" przed sylwestrem  to polecam porządny masaż, kremik i herbatkę pu-erh. A ja muszę sie wziąć za ostrzejszy trening żeby trzymać efekt :D


 Przepraszam za kiepską jakość ale  telefon ledwo zipie a dopiero sie przymierzam do naprawy aparatu, muszę tylko znaleźć jakis punkt naprawy  canonków.

pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Co za nóżki,zakochałam się w nich:D

    OdpowiedzUsuń
  2. również masuję uda i efekty są superowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sylwetka... Ja polecam Ci spróbować masaż bańkami chińskimi.. Też są super efekty...

    OdpowiedzUsuń