poniedziałek, 7 stycznia 2013

Przyszła biała zima, odchodzi biała mąka a ja chodzę po ścianach ;P

Od 1 jest w miarę zdrowo, Jedząc zdrowo miałam na myśli bez cukru i niezdrowego tłuszczu. Ale gdzieniegdzie przewijała sie biała mąka. Od dzisiaj zamieniam ją na mąkę owsianą. Czyli będę sobie miksować w blenderze płatki owsiane. Mam juz tez na oku kilka przepisów np na lightowe  ciasteczka owsiane , myślę tez o wersji jogurtowej. Musze tez sobie skombinować mąkę razowa żeby je mieszać. No i także przerzucić sie na razowy makaron bo uwielbiam makarony. Jak dobrze ze nie schrzaniłam początku tej nowej drogi. Obejrzałam sobie także ZWOW 17 bo na V o tym czytałam i kurcze, Zuzka ma takie genialne ćwiczenie  haha, spróbowałam i strasznie mi sie to spodobało. Jak mężuś przyszedł to sie z nim założyłam ze wejdę na ścianę i mi nie uwierzył, no i  zdębiał :P

 Przyszła piękna zima!!

Niestety jeszcze trochę za mokro. Miałam nieprzyjemne zdarzenie bo ugrzęzłam na amen wózkiem w śniegu..no i żaden z przechodzących facetów mi nie pomógł chociaż oglądali sie i widzieli ze sie ewidentnie męczyłam. Masakra, Dzisiaj juz niema prawie wcale prawdziwych facetów, tylko takie lalusie, popierdółki zbabowaciałe..Wnioskuje nie tylko po dzisiejszym ale po większych obserwacjach. Gdzie Ci dżentelmeni..gdzie tacy uprzejmi ludzie jak mój tata i dziadek?...ach..Juz miałam wołać o pomoc ale w końcu dałam rade. (opłaciło sie trenowanie bicepsów) Jechałam niczym plug śnieżny. Nawet trening sobie odpuściłam bo byłam wykończona.

 Później jeszcze sobie poszłam do kościółka, uwielbiam atmosferę wieczornej mszy i tego spacerku.



pozdrawiam!

niedziela, 6 stycznia 2013

nivejka, nauszniki i skarpetowy kok :P

pózno ale napisze kilka slów bo niewiem czy jutro bede miala czas. 
Musze pochwalić krem Nivea Visage, Q10 Plus na noc

używam mniej więcej od miesiąca i skóra jest  milsza w dotyku no i świetny  ten tradycyjny zapach i konsystencja. No czuje ze smaruje! a nie te inne lekkie nie wiadomo co które sie zaraz wchłania. Ja na noc muszę mieć ciężki kremik  regenerujący który nawilża całą noc i myślę ze ten taki jest. Stara tradycyjna nivea działała na mnie uzależniająco a latka lecą wiec to chyba dobry odpowiednik. (lepiej zapobiegać zmarszczkom nisz przedwcześnie sie męczyć)
Do tego używam ostatnio Nivea Visage, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu  który dostałam od teściowej,

 i także jestem zachwycona. Zawsze używałam najtańszych mleczek ale jak spróbowałam tego to żałuje ze tyle lat sie męczyłam bo tym zmywa sie dużo łatwiej. Teraz juz tylko takich dwufazowych  będę używać i mogę nawalić tuszu ile wlezie. 
Na mrozik  i wiatr polecam nauszniki sportowe, można je fajnie ukryć pod rozpuszczonymi włosami :) 
Od ponad roku mam takie:
No i zapomniałam wrzucić mojej fryzury z drugiego dnia świąt. Nie chciało mi sie myc wiec uznałam ze zrobię kok. Włosy mam juz strasznie długie, do pasa. Ale z jakiegoś filmiku podpatrzyłam jak zrobić łatwy kok za pomocą skarpety. Ucięłam czubek, zrobiłam z niej takiego pączka z dziurką, nałożyłam na ogon i jakoś tam uformowałam kok. ale ze tych włosów tak duzo wiec owinęłam nimi tego pączka. Wyszło nawet ciekawie:

 Musze przyciąć te włosy o kilka centymetrów przed następnym myciem. 

Uciekam spać, pozdrawiam!!

środa, 2 stycznia 2013

i po sylwestrze.. :)

Wreszcie jestem. Sylwester byl świetny. Byliśmy u brata .
Z makijażem miałam problem bo mam  takie oczy którym ciężko domalować skośną kocią kreskę. Powieka sie załamuje wiec musiałam zrobić kreski lekko poziome i podwójne dla ciekawszego efektu. Ale nawet wyszło. Pózniej jeszcze dodałam troche ciemnobrązowego cienia (tego samego co do brwi)  Ja potrafię wytuszowac rzęsy do nieba ale na cieniowaniu powieki sie absolutnie nie znam.Wewnętrzną stronę zrobiłam jeszcze srebrną kredką. Boje sie kolorów. Juz i tak mocno podkreślam oczy wiec nigdy nie przywiązywałam wagi do kolorowych cieni. A poza tym pasuje mi chyba tylko  srebrny .
zez :P

Ubrałam sie podobnie jak rok temu. Ja jestem wierna malej czarnej. jedynie zmieniłam pas na fioletowy + fioletowe dodatki i rajstopy.

Zrobiłam sałatkę. Wiem ze makaron z zupek chińskich jest nie zdrowy ale okazyjnie chyba nie zaszkodzi, tym bardziej ze byl otoczony warzywkami. nawet dodałam zielonej soczewicy..ale pierwszy raz mi brakło papryki no i nie chciało mi sie gotować jajek.. Grunt ze wszystkim smakowało.
bracik z dziewczyna zrobili jak zwykle fondue serowe - bomba !

 przesyłam troche spóźnione  życzenia :
Wszystkiego dobrego na ten nowy rok!!!
i spełnienia marzeń""
 Synek siedział z nami do 2iej. To byl jego pierwszy nie przespany sylwester i bardzo mu sie podobał.. 
No i tym razem ze  względów bezpieczeństwa nie poszczaliśmy petard tylko oglądaliśmy z daleka  :)
zrobiliśmy nawet w sylwestra własną rakietę z kartonu..miałam wizje i zajęło mi to niecałe pól godziny i raczej wyszedł prom kosmiczny hehe. Maly podawał taśmę klejącą :)

pozdrawiam

wtorek, 25 grudnia 2012

Nasze kolorowe święta Bożego Narodzenia :)

Hej ludziska.. aż wstyd sie przyznać ale jestem przejedzona do granic możliwości. Ale nie mam wyrzutów bo staram sie więcej ćwiczyć a poza tym to przecież Święta! Wigilia w moim rodzinnym domu  byla cudowna. Niesamowita atmosfera, ..Nawet mój tata czytał Pismo święte..super :). Dzieci byly zachwycone. Jedzonko bylo wspaniale.  Ja tez sie przyczyniłam do tego obżarstwa bo zrobiłam trufelki z gorzkiej czekolady (czekolada, śmietana, aromat migdałowy)
 ozdobiłam kolorkami i posiekanymi w blenderze orzechami włoskimi z naszego ogrodu.

Najlepiej smakują prosto z lodówki. Teraz mysle nad mniej kaloryczną opcją np z jogurtem zamiast śmietany.

A z syneczkiem znowu zrobiliśmy figurki z masy solnej i każdy dostał jedna pod choinkę, nawet Paput :P
(niestety nie mogę mu dać do klatki bo gdyby poobgryzał to mogło by mu zaszkodzić )





Na wigilie spięłam włosy w ogon i zrobiłam kokardę jak mala dziewczynka :)

 miałam ulubione kolczyki które dostałam od przyjaciółki - czarne kryształowe serduszka + bluzka z czarnymi paciorkami w kołnierzyku. Ladnie sie komponowało chociaż mogłam dołożyć kolorów..ale trudno.
 Dzisiaj miałam inaczej spięte włosy i komplet serduszek svarowskiego w kolorze złoto-szampanowo-żółtym. Uwielbiam te kryształki.

Wiem ze juz późno ale czeka mnie wielki karny trening hehe, juz sie ciesze.

pozdrawiam!! i życzę udanego drugiego Dnia Swiat

niedziela, 23 grudnia 2012

ćwiczenia biurowe na kanapie i świąteczne życzonka!

Hej!! Rzadko bywam ale wiecie jak to przed świętami..
Ostatnio w ciągu dnia robię " ćwiczenia w biurze" Ewy i bardzo sobie chwale bo moge sie rozgrzac nawet siedząc przed telewizorem czy kompem. Fajne wygibasy i fajnie podkręcają metabolizm :)

Jest tez 2 i 3

Nie wiem czy jeszcze będę przed świętami wiec życzę Wesołych Swiat!!
 a tu moja mini choineczka :
 jak sie przeprowadzimy juz do własnego mieszkania to postaramy sie o cos większego.
pozdrawiam!!