sobota, 13 kwietnia 2013

:D zmiany zmiany..

hej ludziska kochane. U mnie sporo sie działo ostatnio, dobrych i niedobrych rzeczy..
Z dobrych to to ze dobrałam sobie ten puder o którym pisałam wcześniej. Od razu wyglądam świeżej, jaśniej i młodziej. Ostatnio lżej maluje  oczy a czasem  podkreślam delikatnie usta na nienachalny odcień czerwieni i to tak ładnie kontrastuje z jasną skórą.....
Dzisiaj zrobiłam sobie włosy oliwką z Babydreama (ta dla kobiet w ciąży, rewelacja)

Niestety stara buteleczka była niepraktyczna, źle się leje, brudzi sie..wiec przelałam sobie do starej butelki po NIVEI do demakijażu.




Co do ciałka to jestem zdziwiona. Tak długo ćwiczyłam z hantlami i podciągałam sie a nie byłam zadowolona z moich ramion. Pamiętacie jak jeszcze niedawno marudziłam. Ale odkąd zaczęłam robić codziennie prawdziwe męskie pompki to ramiona wreszcie mi sie podobają no i nawet brzuch jest chyba lepszy.
Wrzucam mini fotkę ogółu.. mini bo trochę głupio tak w bieliźnie... Moj typ figury to zagadka. Czasem mam wrażenie ze jestem cegła ale teraz widzę ze nawet całkiem proporcjonalnie jest.. chociaż  wyraźnego wcięciu w tali  brak. Na każdym zdjęciu inaczej..

Co do złych wydarzeń to było raczej szczęście w nieszczęściu ..i po raz kolejny (a było tego sporo) okazuje sie ze nad naszą rodziną czuwają anioły :) Tym razem ochroniły moje dziecko :) - Bóg nas kocha :D

pozdrawiam

środa, 10 kwietnia 2013

PAESE kontra MIYO, porównanie jasnych kryjących pudrów

Mam!!! Wreszcie mam coś dla mojej bladej skóry. Wymieniłam sie z koleżanką kosmetykami i dostałam puder matujący z dodatkiem oleju arganowego firmy PAESE  nr1 . na sucho i mokro. Idealny kolor ! Jak juz pisałam  mam teraz bardziej zadbaną skórę i bardziej jednolity koloryt dlatego postanowiłam przerzucić sie z podkładów na zwykły puder (ale nie transparentny)  no i ten mnie poratował. Niestety na zdjęciach nie potrafię uchwycić tego koloru. Ma ładną puderniczkę z lusterkiem, nie zawiera parabenów i konserwantów, ma filtry, allantoinę i tlenek cynku. Na sucho kryje dosyć słabo ale mi wystarczy, a na mokro nie próbowałam jeszcze. Ma delikatny przyjemny zapach. ładnie matuje. Nie znam sie jeszcze dobrze na składach kosmetyków ale przyciąga mnie wszystko z olejkiem argonowym.





Poprzedni puder - MIYO DOLL Face  byl troche nietrafiony, zapach ma intensywny jak przedwojenne pudry, jest troche ciężki. Odcień jest dla mnie ciut za ciemny i ma więcej różowego akcentu..Na dzień sie raczej nie nadaje bo bardzo widać go na twarzy ale wykorzystam go np na wieczorne wypady. Ma mocne krycie i rewelacyjną puderniczkę z wielkim lusterkiem. Mówię na niego porcelanka bo tam pisze "porcelain perfect coverage" ale kolor to vanilla nr1.

Jak widać muszę sie zadowalać tanimi kosmetykami bo u mnie sie nie przelewa. Jedynie raz na jakis czas pozwalałam sobie na podkład revlon color stay ivory.  MIYO kupiłam kiedyś za 8 zl, a ten nowy to nie wiem ile kosztuje ale wygląda na coś droższego.

porównanie:
niestety na każdym zdjęciu inny kolor :


Dziewczyny na około recenzują takie drogie rzeczy a ja tu takie z dolnej pułki.. ;P ..ale co tam...
 jak się niema co się lubi to się lubi co się ma :P

pozdrawiam

acha, jadłyście juz placuszek owsiany z serkiem wiejskim?
pychota..troche sie rozwala wiec najlepiej robić kilka mniejszych. Płatki zmieliłam tylko troszkę bo co bede żołądek rozleniwiać. Serek po podgrzaniu ma fajną konsystencje i troche sie ciągnie! Mozna zrobić to na słodko z bananem lub rodzynkami lub na słono z przyprawami. Mi jednak aktualnie smakuje tak bez niczego.
pozdrawiam

wtorek, 9 kwietnia 2013

na chwilkę :).. przyszłam pomarudzić :P

Hej. Przepraszam ze rzadziej do Was zaglądam i rzadziej pisze, ale ostatnio miałam sporo stresu.
Teraz znowu więcej ćwiczę :), i tak jak wszyscy z utęsknieniem czekam na wiosnę.

.. kiedyś mi sie nudziło i przerobiłam mój cień  :)

Ogólnie to jakoś tak smętnie..Pierwszy raz od dawna troche pomarudze. Brakuje mi na podstawowe kosmetyki, buty sie rozwalają, ciuchy stare. Dlatego muszę sie wziąć w garść i zacząć znowu rysować portrety  na zamówienie żeby zarobić trochę grosza. Zazwyczaj nie narzekam, ciesze sie tym co mam, ale dzisiaj jestem  trochę przygnębiona ze pewna sprawa jest nie skończona i nie mogę sie w pełni cieszyć. Na szczęście chociaż słońce sie pokazało. Dzisiaj dorobiłam sobie stronkę do osobistego Facebooka z moimi rysunkami. I juz  mam jedne zamówienie  Jak dobrze pójdzie to dorobię sobie na te "waciki i buciki" ;P


pozdrawiam wiosennie !!



wtorek, 2 kwietnia 2013

powrót dzwonów !!?? rurki precz!!

Uwielbiam dzwony. Uwielbiałam w nich chodzić i długo chodziłam aż do momentu kiedy całkowicie zostały wyparte przez te wstrętne rurki. Za nim schudłam to rurki były ostatnią rzeczą która bym założyła, zawsze uważałam ze pogrubiają i deformują nogi i ze dobrze wyglądają tylko na chudzielcach. No ale w końcu chodzenie w dzwonach zaczęło być  niemodne no i postarzało. Dlatego  ok rok temu  zmusiłam sie najpierw do noszenia  leginsów a później do kupienia moich pierwszych czarnych rurek.


Jak w tamte lato Joanna Krupa wyszła w dzwonach to bardzo sie ucieszyłam i miałam nadzieje ze te spodnie znowu będą modne, no ale przeliczyłam sie.


sytuacja sie powtarza bo ostatnio w dzwonach pokazała sie kolejna gwiazda, ale tym razem  ktoś kto jest bardziej znany i mający do czynienia z modą - Victoria Beckham 


Tym razem znowu mam wielką nadzieje na powrót dzwonów. Vicktorio - dziękuje :D

A Wy co sadzicie o dzwonach? Ja mam nowe w szafie i tylko czekam...:D


pozdrawiam

ps- jaki olejek na blizny byście wybrały :
mieszany  gojący na blizny,
czy arganowy ?

piękna zima tej wiosny :P + przesłanie Kung fu pandy

Witam po świętach!! Bylo naprawdę fajnie. Mimo obżarstwa i mimo tego ze zrobiłam wyjątek i skosztowałam babcinych wypieków. Bo to w końcu domowe ciasto. A raz na 3 miesiące trochę białego cukru mi nie zaszkodzi a babci nie bylo przykro. Za następne 3 miesiące będzie ślub brata i wtedy nie mogę przecież odmówić weselnego tortu no nie? :P Tak wiec statystycznie, biały cukier jadam (świadomie) co 3 miesiące :P przy szczególnych okazjach. Za oknem cudna zima. A w naszym rodzinnym ogrodzie cudne widoki a dzisiaj cieplutkie słoneczko nas przywitało. jak tu sie nie cieszyć?. 
































 Udane Święta !!































Co do ćwiczeń to było trochę za mało. Dlatego od dzisiaj wracam do porządnych treningów.

Wczoraj z dziećmi patrzeliśmy na Kung fu pande.. właściwie one juz spały a ja  patrzałam i mimo ze to taka baja to jednak mnie poważnie zmotywowała. 

Przesłań jest kilka, np to że 
- nic nie dzieje sie przypadkiem, 
- nie można uciekać od swojego przeznaczenia tylko trzeba sie z nim zmierzyć.. 
- przez swój strach sami przyciągamy  nieszczęścia,
- najprostsze rozwiązania bywają najlepsze, ..
- trzeba żyć dniem dzisiejszym i odnaleźć siłę w sobie bo niema żadnego "sekretnego składnika" żadnych tajemnic czy tajemnych sił które nam w tym pomogą  jesteśmy MY sami i nasza moc !..wiara w siebie, we własne  umiejętności, odwaga, otwarty umysł i pomysłowość.


Aż chce się walczyć o swoje szczęście!!!




"Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica. Ale dziś to dar
 
losu. A dary są po to, żeby się nimi cieszyć"


pozdrawiam słonecznie!!