Trening zaliczony. Rozgrzewka, 20 min ćwiczeń w rytmie tabaty czyli przeróżne ćwiczonka 20 sek wycisku i 10 sek odpoczynku. Przysiady, pompki, podciąganie, brzuszki, hantle itp + rozciąganie. Zazwyczaj jem bardzo kaloryczne śniadanie ale dzisiaj wyjątkowo mialam ochotę na sałatkę z pomidorów i marchewkę, późnień jak zgłodniałam to sie rzuciłam na cały serek typu włoskiego. Na obiad zrobiłam sałatkę z młodej kapusty, ogórka rzodkiewki, cebulki i świeżego koperku do tego dużo młodych ziemniaczków, jadłam to samo na kolacje bo zrobiłam całą wielka michę tej sałatki..
Popijałam herbatką ze świeżego koperku, mięty z ogródka i cytryny. Byly momenty ze z tej kapusty mnie brzuch rozbolał ale szybko przeszło. Niby prawie tylko warzywa ale zjadłam tego wszystkiego bardzo duzo.
A wczoraj miałam pyszne leczo z jasną papryką...i dodałam chili i fasolkę bo miałam smaka na cos w meksykańskim stylu. Do tego kasza gryczana bo jednak takie pikantne wege-leczo przeze mnie przelatuje i migiem jestem głodna.
A na moje urodzinki jak zwykle zrobiłam gościom "sernik" z jogurtów i galaretek z brzoskwiniami na herbatnikach pełnoziarnistych.. Ozdobiłam "żelkami" własnej roboty czyli w foremkach z tofifików.
taki serniczek jest dosyć lekki. Wszyscy go lubią. Zrobiłam im tez sałatkę z tuńczyka. Skromnie bylo ale rodzinnie. W sobotę wpadnie kilku znajomych. Znowu zrobię ten sernik ale sałatkę inną. Kilka lat nie robiłam w ogóle urodzin a ostatnio tak jakoś mnie wzięło na świętowanie :)
Fajnie bylo. I Paput ze mną świętował To juz ponad 10 lat jesteśmy razem. Byl ze mną za granicą. Kilka razy sie ze mną przeprowadzał. Towarzyszył mi w dobrych i trudnych chwilach. Traktuje go troche jak mojego pierworodnego bo on byl moim pierwszym dzieckiem hehe. Uciekam bo późno..
pozdrawiam i życzę miłego i aktywnego weekendu.
ps. Linka, dziękuje za miły wpis o mnie na Twoim blogu !




.jpg)


