sobota, 2 marca 2013

słoneczko + soczewica - zdrowie i energia :)

Marzec przywitał nas pięknym słoneczkiem :) dziękuje za życzonka i mile komentarze. Ja czuje sie  już dużo lepiej i nawet dzisiaj już trochę poćwiczyłam żeby wspomóc trawienie ciężkich smakołyków bo  dzisiaj żywię sie od rana migdałami, suszonymi śliwkami  żurawiną i soczewicą...dziwacznie.. aż sie boje co sie będzie wieczorem w moim brzuszku działo hehehe. Uwielbiam soczewice. Poznałam to wspaniale  warzywko dopiero kilka lat temu ale myślę ze nadrobiłam straty. Ma ciekawy, delikatny orzechowo-fasolowy smak i jest bardzo zdrowa. Ma dużo białka, wapn, fosfor, żelazo,magnez, cynk, błonnik, kwas foliowy, witaminy C, PP i z grupy B i karoten. Znana i ceniona od wieków..nawet w Bibli sie o niej wspomina. Wzmacnia kości i układ krwionośny. A kiełki  jeszcze zdrowsze! Podobno syci i zmniejsza ochotę na słodkości. Wspaniale zastępuje mięso :), prawie niema tluszczu i jest nisko kaloryczna.



Moje zapasy, a zielona soczewica już zjedzona. 

Dzisiaj pierwszy raz miałam soczewice z Golden Farm, ziarna są w całości, i myślę ze smaczniejsza niz ta z Lestello. Zrobiłam na lekko pikantnie i z curry a dzieciom łagodnie. Czerwona soczewica sie szybko gotuje i trzeba jej pilnować żeby nie rozgotować. Najlepiej namoczyć godzinkę przed gotowaniem. Moja dzisiaj sie wykąpała także w słoneczku..ziarenka tak jakby budzą sie do życia. Mozna z niej robić kotleciki, puree, zupy, farsze np do pierogów itp.

A tu ilość składników w soczewicy (białko-25,5g)  i ciecierzycy(białko-21,3g):
 O ciecierzycy napisze jak z niej cos ciekawego przyrządzę w najbliższym czasie ale jest tak samo wartościowa.


A ja dzisiaj chyba juz zdrowieje. To słońce dodało mi mnóstwo energii.
Od dawna mam piżamę..i do teraz nie wiem co na niej pisze.. poszukałam i Stuck up znaczy "nadęty"..hmm  moze nie jestem zarozumiała ale nadęta to ja na pewno będę wieczorem po tych migdałach i soczewicy hahaha..co to może jeszcze znaczyć?..ze ta żyrafa to  nadęta pięknisia hehe? kurcze, nie znam angielskiego tylko niemiecki..:/

pozdrawiam

po urodzinkach - wykończona...

 jestem na chwilkę,
myślałam ze jestem niezniszczalna ale i mnie wczoraj zmogło przeziębienie. może to ta tabata mnie wyczerpała, do tego przemoczone buty, igraszki na zimnej podłodze...
 no i teraz mam katar. ból gardła..i taaaaki łeb...
28 luty-Mila miała 2 latka, Papierz  abdykował, Polak wygrał skoki, ja ledwo stałam na nogach ale bylo wesoło i rodzinnie. Dla gości zrobiłam taki jakby tort jogurtowo-galaretkowy z brzoskwiniami i rodzynkami na pełnoziarnistych herbatnikach i ciasteczka owsiane + zdrowe przekąski i sałatka. Chciałam żeby bylo jak najzdrowiej, ale babcia przywiozła kupiony mini torcik.


Co do tej aplikacji Tabata clock to zainstalowałam ją na moim starym telefonie i tam działa razem z głosem :)
Od jutra jak sie poczuje lepiej to sobie znowu porządnie poćwiczę ale normalnie po swojemu. :)

pozdrawiam i życzę udanego i aktywnego marca.

wtorek, 26 lutego 2013

Masz babo placek...Rozważania na temat rzeźby ..i placków owsianych :P


Jestem :)
 Tak sobie ostatnio z ciekawości szukałam diety i treningu na rzeźbę. Troche mnie to kusi ale wiem ze muszę jeszcze poczekać bo w końcu jeszcze karmie no i funduszy brak.. Mysle ze jak kiedyś będzie mnie stać na siłownie to także będę miała na wege-odzywki białkowe i wtedy sie do tego na prawdę przyłożę a teraz będę tylko zbierać informacje, rady i poprawiać wydolność..Jesli nadal będę sie zdrowo odżywiać i systematycznie ćwiczyć to będę w pełni przygotowana na siłownie. Moze uda mi sie jeszcze więcej zdrowych nawyków wprowadzić i skombinować cięższe hantle.


 Jak na domowe warunki to myślę ze na razie nie jest źle. Jestem przygotowana na wiosnę i lato :) Puki co do moich ćwiczeń wprowadzam tabate 1 raz w tygodniu. Wprowadzam stopniowo bo to nie tak łatwo. Na razie juz potrafię sie trzymać konsekwentnie czasu pracy i odpoczynku. Jeszcze tylko muszę dodać ciężar bo wymiękłam.



Gdzieś znalazłam takie menu na rzeźbę :
Węglowodany:
-ryż brązowy
-makaron razowy
-chleb razowy
-kasza gryczana
-płatki owsiane
-owoce tylko i wyłącznie po treningu 

Białko:
-po pierwsze ryby morskie 
-piersi kurczaka
-chude części wołowiny
-dziczyzna
-jogurt naturalny 
-twaróg 
-jaja 

Tłuszcz:
-oliwa z oliwek
-orzechy
-omega3 = tłuszcze z ryb (u mnie siemię lniane)
-mała ilość tłuszcz nasyconych tylko i wyłącznie z rana 

Tylko ze nie widzę tu warzyw strączkowych a bez tego nie mogę żyć (szczególnie bez soczewicy)

Wyczytałam także ze węglowodany (oczywiście te zdrowe) powinno sie jeść tylko na śniadanie  i po treningu.

Co do warzyw strączkowych znalazłam taki fragment (zródlo)
Rośliny strączkowe. Krytycy roślin strączkowych mówią, że nie zawierają one pełnego zestawu niezbędnych aminokwasów, mają zbyt dużo tłuszczu i za dużo sodu, który może być zabójczy dla kulturystów przygotowujących się do zawodów. To prawda, rośliny strączkowe nie zawierają pełnego białka (wyjątkiem jest soja), jednak w połączeniu z ziarnami zbóż, ich łączny profil aminokwasów staje się porównywalny z białkiem zwierzęcym. Zawartość tłuszczu w nich wcale nie jest duża, a nawet jeśli jest (np.w soi), to jest to głównie tłuszcz nienasycony. Natomiast jeśli chodzi o sód, to wystarczy unikać roślin strączkowych w okresie przed zawodami.

Ponadto węglowodany obecnie w roślinach strączkowych, chronią spożywane białko przed wykorzystaniem go do produkcji energii. Zdaniem Modugno "rośliny strączkowe są niesłychanie cenne dla kulturystów, zwłaszcza pod kątem indeksu glikemicznego i odporności na insulinę. Zawierają one bardzo dużo błonnika i mają bardzo dużo energii do treningu siłowego przy minimalnym wpływie na wydzielanie insuliny." Najlepiej włączyć do diety dwie lub trzy rośliny strączkowe.
Nie ma żadnego powodu, by którąkolwiek z tych cennych roślin wykluczać ze swojego pożywienia. Chyba że jest się weganem, który odżywia się wyłącznie soją, ponieważ soja zawiera najpełniejsze białko pochodzenia roślinnego.



ale nadal nie wiem czy strączkowe nadają sie bardziej na rzeźbę czy masę...no a soi prawie nie jem.  Ostatnio nawet tych suchych kotletów nie umiem nigdzie dostać wiec ostatnio jadłam je jakieś 2 miesiące  temu..Ale o soi słyszy sie tyle  dziwnych rzeczy..
Musze tez częściej jeść ciecierzyce. Miałam wczoraj namoczyć ale zapomniałam.

Co do śniadania to kiedyś juz dawno temu widziałam kawałek jakiegoś programu o fitnesce ,a moze nawet kulturystce bo miała sporo mięśni która na śniadanie robiła sobie taki placek owsiany. Ja ostatnio mam bzika na punkcie takiego placuszka. Dzisiaj tez zrobiłam sobie  taki. Ale tym razem dodałam do jajek i zmiksowanych płatków także jogurt grecki. No pycha. Zdarzy mi sie zrobić z bakaliami ale i bez dodatków to lubię. wiem ze smażone jest be, ale ja to robię krótko, na jednej kropli oleju rozsmarowanego na teflonie. Czy to az taki wielki grzech?..bo wczoraj zrobiłam go w wersji pomidorowej z zieloną cebulką..no mania jakaś..Czytalam ze taki placek to "śniadanie kulturystów" ..ale czy tych masujących czy rzeźbiących?  bo to właściwie same dobre składniki i jak wieczorem ostro poćwiczę to rano mnie strasznie do tego ciągnie. A moze to idealny posiłek potreningowy? np z dodatkiem banana?


Co do warzyw i owoców to jem za mało. Ostatnio jem częściej buraki, zieloną cebulkę, ale za mało marchewek, brokułów i kalafiora. Owoców mi szkoda, wole dać dzieciom wiec jem po nich ogryzki, nawet z pestkami (z powodu wit B17) , resztki z wyciśniętych pomarańczy, czasem jakiś banan, grejpfrut, kiwi. Żurawiny i suszone śliwki. Rodzynek staram sie ostatnio unikać. Od jakiegoś czasu łykam tez witaminy dla kobiet karmiących, zazwyczaj brałam to z lekkimi wyrzutami bo to takie "sztuczne " witaminy no ale po przeczytaniu tego artykułu  juz tak nie jest.

tu jeszcze znalazłam o rzeźbie (zródlo) :

RZEŹBIENIE MIĘŚNI, CZYLI TRENING NA RZEŹBĘ


Kładąc nacisk na rzeźbę własnego ciała, powinniśmy zwiększyć liczbę naszych treningów. Każdą grupę mięśni zalecane jest trenować dwa razy w tygodniu, zamykając się w sześciu treningach na tydzień. "Rzeźbienie mięśni" jest najtrudniejszą formą kulturystyki.
Trening mający na celu zwiększenie masy mięśniowej, polega na podnoszeniu bardzo dużych ciężarów wykonując małą ilość powtórzeń, odpoczynku, obiadania się, odpoczynku i jeszcze raz odpoczynku. Pozwalający uzyskać efekty trening na rzeźbęwymaga wytrzymałości, niebywałej kondycji oraz zaparcia. Ogromna ilość powtórzeń (od 15 do 30), sprawia iż trening jest ekstremalnie męczący. Podczas treningu spalana jest tkanka tłuszczowa, nie następuje przyrost masy mięśniowej oraz można zauważyc spadki siły. Spadek masy jest spowodowany także spadkiem tłuszczów międzymięśniowych. Zalecana jest spora ilość aerobów. Początkowo około 20 minut podczas treningu, dochodząc w późniejszej fazie nawet do godziny! Oczywiście nie jest to żelazna zasada, każdy organizm reaguje inaczej na różne bodźce, każdy ma wiekszą lub mniejszą ilość tkantki tłuszczowej. Trening trzeba dobierać do własnych potrzeb oraz możliwości. Jest to zależne od Twojego metabolizmu, jeszcze do tego wrócimy. Prdyspozycje są różne, dlatego ów artykuł jest ogólnym zapisem na wyrazistość mięśni i powinien służyć jako podstawa do dostosowywania treningu do własnego ciała.
Poniżej wymienimy w punktach najważniejsze zasady, na których opiera się dobry trening na rzeźbę:
- Dobieramy ciężar, który waży do 50% maksymalnego.
- Treningi krótkie i bardzo intensywne.
- Przerwy pomiędzy seriami od 30 do 50 sekund.
- Duża różnorodność ćwiczeń.
- Staramy się zastąpić wolne ciężary ćwiczeniami izolowanymi, oraz zwiększyć ilość ćwiczeń na maszynach i wyciągach.
- Wykonujemy powyżej trzech ćwiczeń na każdą grupę mięśniową, zachowując przy tym jak najmniejsze odstępy.
- Ilość powtózeń w serii powinna mieścić się w przedziale od 10-30(30 dla bardzo zaawansowanych) (w zależności od stopniu zaawansowania).
- Czas pracy aktywnej wynosi ponad 20 sekund.

ĆWICZENIA AEROBOWE


Temat ten został poruszony na początku artykuły. Ćwiczenia aerobowe są niezbędnym elementem treningu rzeźbiącego, acz powinny być bardzo precyzyjnie dobrane do własnych potrzeb. Zbyt intensywe ćwiczenia aerobowe wpłyną negatywnie na rozbudowę masy mięśniowej. Zastanów się, czy od biegania i rowerku dostaniesz prążkowanych mięśni i rozrywającej skóry? Jeżeli przez przetrenowanie zatrzymamy rozbudowę mięśni, to zaczniemy je powoli tracić. Złotym środkiem na wygląd, o który się staramy są twarde i pełne mięśnie oraz jak najbardziej zminimalizowana ilość tkanki tłuszczowej.

WYSOKA INTENSYWNOŚĆ TRENINGU.


Jest to najważniejsza zasada wspomagająca rzeżbianie mięśni. Trening powinien być na tyle intensywny, by czętość skurczów serca w czasie aktywnej pracy powinna mieścić się w granicach 140-160 HR/min. Należy dobierać takie przerwy czasowe między seriami, by tętno nie spadało poniżej wartośći 120 Hr/min.Trzymanie się tychże zasad pozwala na utrzymanie intensywnej lipazy liproproteinowej (enzym uwalniające kwasy tłuszczowe pochodzące z pożywienia) podczas trwania naszego treningu.
Jak macie jeszcze jakieś rady albo ciekawe inf. co do rzeźby to będę wdzięczna, albo jesli gdzieś sie mylę to tez..



pozdrawiam!!!

_________________
PS-teraz troche mnie nie będzie bo Miluśka ma urodzinki i chce więcej czasu dzieciom poświecić. 
Zycze Wam wszystkiego dobrego, duzo silnej woli do realizowania celów i przekazuje duzo pozytywnej energii!!
 oraz miłego, zdrowego i aktywnego dnia!!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Efekty słodyczowej abstynencji i energia pomarańczy !

Hej!!! Na weekend byliśmy u rodzinki. Całkiem fajnie. Co do treningów to lekko przystopowałam bo coś mi tam w prawym ramieniu zabolało i przeskakiwało  Widocznie przesadziłam  Zrobiłam przerwę i dzisiaj juz jest ok. W niedziele rano tak jak mówiłam zrobiłam poprawnie tabatę. Niestety bez hantli ale i tak miałam króciutkie "mroczki". Za tydzień spróbuje juz z hantlami. Forma rośnie :) Dzisiaj pora na porządny  trening  - czyli mój własny. Wczoraj patrzeliśmy na " Must be the musik" ... uszy więdły przy niektórych utworach ale było wesoło. Później serial "kości" przy którym co tydzień robię masaż twarzy :D, tym razem olejkiem z alterry migdały-papaja...naturalny skład,  przyjemny owocowo-cytrusowy zapach i odprężenie :)

Wiecie co? dzięki mojej slodyczowo-cukrowej abstynencji i wzmożonej pielęgnacji moja twarz jest na prawdę  w świetnym stanie. żadnych pryszczy, zmarszczki mimiczne wyraźnie zmniejszone i bardziej wyrównany koloryt twarzy (krem rozjaśniający z ziaji), nawet pory są zwężone . Oby ten stan utrzymał sie do czerwca bo mój młodszy brat sie żeni!!! :D i muszę dobrze wyglądać. W tym wszystkim najlepsze jest to ze nic niezdrowego mnie nie kusi... . A jak mam gości to serwuje także bakalie które sobie zajadam żeby nie podpadło :) Ciało tez jakby lepsze. Moze minimalnie mniej tłuszczu. Jutro wrzucę aktualną fotkę brzusia i coś naskrobie o diecie na rzeźbę..
 Słodyczowy odwyk trwa !!
Kto sie przyłączy?
Jesli juz tego nie zrobiliście to spróbujcie tez sie uwolnić !!
 Przekazuje duzo pozytywnej energii do rzucenia słodyczy!!!

Z poszukiwaniem pracy nadal nie ruszyłam...ech... Humor jest ok. Mężuś tez sie rozpogodził :) nawet seksowną bródke dla mnie zapuścił .. może to dzięki temu żelowi pod prysznic z ziaji Pomarańczowe  masło - energia  pomarańczy :). Świetnie poprawia nastrój a poza tym fajnie jak mąż pachnie pomarańczkami. Kolor ma intensywny jak farba, i daje rozgniecioną skórką z pomarańczy :D. Super aromaterapia!

Ogólnie wszystko ok. Czekamy na wiosnę :D



pozdrawiam i uciekam ostro  ćwiczyć!!!

Best Blog Award !? :D


Best Blog Award
Hej!!! Zupełnie sie nie spodziewałam ze ktoś mnie nominuje. Przecież mój blog jest jeszcze taki niedoskonały, czasem chaotyczny. Zbyt rzadko wrzucam jakieś konkrety i raczej bazuje na własnych obserwacjach i doświadczeniach.. Wiec naprawdę sie ciesze. Nominowała mnie Maggie . Dziękuję

1. Co bardziej wolisz przyrządzać: desery czy konkretne potrawy?
potrawy :) najwięcej przyjemności sprawia mi robienie czegoś naprawdę zdrowego,  jak mam czas i składniki których sobie nie muszę żałować.. :P..no a z tym czasem i składnikami różnie bywa..

2. Co jest dla Ciebie ważniejsze w człowieku: osobowość czy wygląd?
osobowość, wygląd to ja tam wole podziwiać w internecie, w telewizorze itp, a w prawdziwym człowieku osobowość.

3. Kiedy założyłeś/aś bloga?
05.09.2011

4. Jaka osoba inspiruje Cię, aby rozpocząć coś nowego?
hmmm, raczej ludzie sukcesu. Tacy którzy doszli do celu, trwają w nim i którym nie uderzyło do głowy. Tych podziwiam.

5. Odwiedzasz wiele blogów?
dosyć sporo :)

6. Wolisz gotować sama czy wolisz gdy robi to ktoś za Ciebie?
Sama!!! Nie lubie jak ktoś mi chce na sile pomagać w mojej kuchni.

7. Jaką książkę obecnie czytasz?
Og Mandino "Największa tajemnica świata" bo interesuje sie psychologią sukcesu. Znam juz sekret..teraz trzeba zacząć działać :P .  myślę ze jak juz ruszę z miejsca to zajdę daleko.

8. Które ubranie przetrwało najdłużej w Twojej szafie?
Taka jakby cieniutka bluza z kapturem na zamek, właściwie to taka  bluzka. Ciemnoniebieska. Mam ja juz  chyba 15 lat, od dzieciństwa, ale pasuje.. Kiedyś to robili dobre materiały..nie to co teraz..

9. Jaki jest Twój ulubiony przepis?
Ogólnie dynia z ciecierzycą  w pomidorach, na smażonej cebulce, z curry i świeżym czosnkiem. Sama wymyśliłam i uwielbiam, a aktualnie placuszek ze zmiksowanych płatków owsianych, jajka i żurawiny (bez cukru).

10. Jakie cechy charakteru są ważne dla Ciebie w przyjaźni?
optymizm!!!! i taka nutka szaleństwa, szczerość, troskliwość..ach nie wiem.

11. Jaki jest Twój ulubiony film?
oczywiście Szklana pułapka,:)


Jak sie zorientowałam muszę tez nominować 6 blogów..
czuje sie niezręcznie bo tyle wspaniałych   blogów obserwuje ze ciężko wybrać ale wybrałam te:

 nominuję blogi :
 FITmamuśki za piękne brzuszki i zdrowy styl życia:

-http://jah-stina.blogspot.com/
-http://niebieskoszara.blogspot.com/

FITfaceci na blogach:

-http://zrzucbrzuch.blogspot.com/
-http://albertkosmider.blogspot.com/

 sympatyczna czarna-kocurka :)
-http://fit-and-sexy.blogspot.com/

i silna Fitnesslandia która w dobrej wierze ostro wytyka nam wszystkie błędy
-http://fitnesslandia.blogspot.com/


pozdrawiam