środa, 19 grudnia 2012

Dwa wpisy w jednym

ten wpis ma juz kilka dni ale nie udało mi sie wysłać wcześniej  bo "znik" internet. Na końcu  napisze co u mnie nowego :)

Mam juz internet!!! Teraz będę pisać regularnie (hahaha) Ostatnio mam duuużo energii :) do ćwiczeń, do zabaw z dziećmi, sprzątania... Jest dobrze. Brzuszek juz bywał lepszy ale chyba nie jest źle :
czy ja sie kiedyś dorobię chociaż leciutkiego kaloryferka? ..jakoś nie potrafię wytrenować tych poprzecznych "kresek". Sorry za tą wymiętą piżamkę. Za to dzięki masażom poprawiła mi sie  skóra i pępek wyładniał (po drugiej ciąży sie zmienił ale nie narzekałam bo i tak miałam szczęście ze tylko pępek ucierpiał). 

Dzisiaj sie ociepliło, paskudnie mokro na dworze ale za to umyłam okna  :D
Ostatnio często z synkiem cos tworzymy. Byly juz wyklejanki, malowanki, plastelina, listy do mikołaja, ozdoby z masy solnej, a dzisiaj zrobiliśmy laptopa z kartonu. Jutro skonstruujemy zegar ścienny :). On jest bardzo inteligentny jak na 4-latka ale niezwykle leniwy (to ma chyba po mnie..leniwość mam na myśli ;P) Wiele szczegółów robi sam ale tez sporo muszę robić za niego. Oczywiście sprawia mi to olbrzymia radość. Powrót do dzieciństwa! hahaha. A moze to nie lenistwo a przekorność i męska duma? eeetam.. za mały żeby go psychologicznie rozgryzać. grunt ze szczęśliwy.

Jego miejsce pracy :


laptop z panelem dotykowym z plasteliny :P :

i ozdoby z masy solnej (która nam nie wyszła, lepiła sie do paluchów dlatego takie dziwadła wyszły) :D:




Co do śląskiego to podoba Wam sie zespól Oberschlesien?  Mój mąż mial okazje poznać ich zanim trafili do telewizji. Fajna ekipa i świetna muza.
A teraz uciekam potrenować bo juz późno!!

Pozdrawiam

_________________________
19.12.12

Nie wiem co sie stało ale ledwo dostaliśmy internet  i nagle na kilka dni znowu sie wyłączył.
U nas ok. Nadal więcej ćwiczę. Właściwie to mam juz spore bicepsy. Moze kiedyś odważę sie wrzucić fotkę z napiętymi mięśniami :) 
Jem dosyć sporo...przyjechała rodzinka z Niemiec i nawieźli smakołyków..:(
Dzieci szczęśliwe, wczoraj powiesiliśmy lampki do okien. Nasza mini choineczka juz stoi. Następnym razem wrzucę fotki.
Wczoraj skonstruowaliśmy zegar, a dzisiaj znowu będziemy robić ozdoby z masy solnej :). Byliśmy tez u lekarza z synkiem bo miał malutki problemik, no i na bilansie. Znowu sie popisywał czytaniem, rysowaniem i śmiesznymi hasłami a pielęgniarka powiedziała ze on jets za mądry jak na 4 latka, i ze będzie miał problemy w szkole bo sie będzie nudził i przeszkadzał jak inni będą sie dopiero uczyć alfabetu. To juz nie pierwszy raz ktoś mi to mówi z takim wyrzutem jakbym go zmuszała do nauki..a on to po prostu lubi, sam chce sie uczyć i garnie sie do tego a ja mam dla niego mnóstwo czasu. Pokazuje mu jak malować, rysować, pisać bo on sam tego chce i mnie naśladuje. Sama rysuje mu kolorowanki :)

Mężuś ma wolne ale nawet nie jest tak źle jak myślałam, nie jest taki nerwowy chociaż czasem duzo marudzi. Ostatnio "robiliśmy" sałatkę. Ja wszystko pokroiłam, przygotowałam a on wymieszał :P Ja uwielbiam siekac warzywa na drobne kosteczki. Im mam więcej czasu tym drobniejsze.
 Robiliśmy tez grzane piwko z przyprawami, miodem  i sokiem pomarańczowym.
 Jest na prawdę wesoło a przede wszystkim bardzo rodzinnie.
Uciekam i pozdrawiam

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń