Pokazywanie postów oznaczonych etykietą voluplus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą voluplus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 czerwca 2014

ćwiczenia mięśni twarzy 2 - oczy + KONKURS z Slim Express

Hej, wreszcie znalazłam troche czasu na wpis bo mam trochę zaległości. Zacznę od odmładzających ćwiczeń mięśni twarzy- tym razem  ćwiczymy mięśnie wokół oczu aby złagodzić lub opóźnić pojawienie sie zmarszczek.. mam tez ciekawy konkurs.



jak to u mnie wygląda :
najpierw smaruje się  jakimś tłustym kremem lub olejkiem.
1. na początek zwykły wytrzeszcz - łatwe , przyjemne i zabawne. otwieram szeroko oczy starając sie nie marszczyć czoła i liczę do co najmniej do10.
2. nie ruszając głową wykręcam  gały maksymalnie do góry,  na dól, na boki i na ukosy. (w każdej pozycji 5 sekund)
3. robię takie śmieszne okularki z palców lub układam  trzy palce na skroniach lub  na kościach policzkowych i puszczam kilka "złowrogich spojrzeń" czyli podciągam  dolna powiekę i mrużę oczy żeby były takie wąskie szparki hehe.
4.Proste palce wskazujące   kładę ponad brwiami (wzdłuż) i staram  sie podnieść brwi jednocześnie stawiając palcami opór.

5. na koniec ręka do czoła  i próbuję unosić brwi lub je marszczyć tak jakby w złości lub zdziwieniu stawiając opór ręką. To ejst dobre ćwiczenie żeby niemieć lub pozbyć sie lwiej zmarszczki miedzy brwiami.



Po ćwiczeniach dobrze jest zrobić  masaż , okrężne ruchy  (podpatrzone z odmładzającego masażu tanaka (znajdziecie na youtubne). Lub masaż uciskowy, przytrzymujemy po 5 sekund i szybko puszczamy :

Moja pielęgnacja skóry wokół oczu to głównie naturalne olejki, migdałowy, z pestek malin itp, a także voluplus który podobno ma zwiększać warstwę tłuszczyku ale na efekty trzeba bardzo długo czekać...jeśli to ma zadziałać to myślę ze warto bo  ubytek tłuszczyku sprawia ze wygląda sie starzej. Nie pogardzę tez jakimś rozświetlającym  przeciwzmarszczkowym kremikiem pod oczy. właśnie niedawno dostałam taki w prezencie. Nie zapominam tez   o wysokich filtrach.
Makijaż odmładzający to zadbane, nie wyskubane brwi, najlepiej dosyć szerokie. Absolutnie nie mogą byc czarne i cienkie  ..Ja używam do brwi cienia do powiek w kolorze ciemnego zimnego brązu. moze jest troche dla mnie za ciemny ale ja tak lubię. Nakładam cieniutkim pędzelkiem bo tak sie nauczyłam. rzęsy od lat podkręcam zalotką i pielęgnuję olejkiem rycynowym. Ja tam nie muszę sie jakoś szczególnie odmładzać ale zauważyłam ze jak nie maluje czarnych kresek na powiekach to faktycznie wyglądam młodo i świeżo. Starszym paniom poleca sie malować brązowe lub szare kreski lub ich brak. Rząsy mogą byc czarne :), podkręcenie otwiera oko i dodaje zalotności :)Dobrze jest pomalować linię wodną jasno kremową lub białą kredka dla odświeżenia spojrzenia.


Mam taki sposób na to żeby  zalotka długo służyła i żeby ciągle nie kupować nowych albo zapasowych gumek. Po prostu gumki do zalotki wycinam z silikonowych smoczków. taka gumka jest wtedy dobrej jakości elastyczna ale tez mocna i długo wytrzymuje. producenci specjalnie robią słabe te gumki żeby na tym zarobić. 

Tutaj link do pierwszej części ćwiczeń mięśni twarzy -  http://fit-ma-ma.blogspot.com/2014/04/naturalne-powiekszanie-ust-d.html
Konkurs 

A teraz mam mały konkursik. Mam  dla Was 4 vouchery na zabieg wyszczuplający. 

Regulamin
1.Chciałabym żebyście mi napisały/li  mi na adres araniella28@gmail.com swoje pomysły lub triki odmładzające np w diecie, kosmetyce, makijażu, aktywności fizycznej,  fryzurze lub masażu lub jakie macie   swoje, w miarę tanie i dostępne sposoby na profilaktykę antyaging całego ciała.
2. Bedzie mi milo jak polubicie moj profil na facebooku  :)
3. Przysyłając do mnie Wasze rady lub pomysły zgadzacie sie na publikacje u mnie na blogu.
4.Vuchery są ważne do 11 września 2014
5.Wyniki przedstawię do końca czerwca 2014
 Docenie 4  najciekawsze maile. To moj pierwszy konkurs i mam nadzieje ze nie nawale :P.
Vouchery wyślę pocztą.

Ja popieram tylko zdrowe odchudzanie, zdrowe modelowanie, zawsze odmawiam współpracy jesli chodzi o promowanie jakichś podejrzanych  tabletek,jedzenia w proszku  itp, ale zabieg jest nieinwazyjny, bezbolesny i bezpieczny, to mnie przekonało.Wystarczy  przed i po zabiegu  pić dużo wody. Najlepiej też po zabiegu aktywnie spędzić czas żeby pobudzić organizm do działania. Zdrowy tryb życia jest najważniejszy.
Voucher mozna zrealizować  bez konieczności  umawiania sie, w dowolnym  punkcie Slim Express Points .

o zabiegu 
Jednorazowo można stracić nawet 5 cm.
"Zabiegi SLIM EXPRESS zapewniają spadek wagi i utratę centymetrów w obwodzie. Są przeznaczone do usuwania nadmiaru tkanki tłuszczowej, trudnej do zredukowania w bardziej tradycyjny sposób, taki jak dieta.
SLIM EXPRESS pomaga również znacznie zmniejszyć cellulit oraz ujędrnić ciało w okolicy poddawanej zabiegowi.
Ponadto, zabiegi SLIM EXPRESS usuwają przeszkody z węzłów chłonnych,poprawiają i przyspieszają metabolizm."


pozdrawiam i zapraszam

niedziela, 27 kwietnia 2014

ćwiczenia mięśni twarzy 1. - Naturalne powiększanie ust? :D

hej...obiecałam wiele wpisów jednak zacznę od  ćwiczeń mięśni  twarzy ale może podzielę to na więcej części, dzisiaj zajmę sie tylko  ustami :) Jak wiecie uwielbiam działać kompleksowo i tak samo jest w tym wypadku.



Wiecie ze można jednocześnie uwydatnić usta , ujędrnić policzki i ćwiczyć mięśnie brzucha!? 
Pierwsze, moje ulubione  i najbardziej popularne ćwiczenie ktore daje zarazem kilka korzyści.  :

1.Nabiera sie dużo powietrza i powoli wydmuchuje napinając brzuch. Pracują mięśnie ust, policzków a takze mięśnie brzucha. To ćwiczenie podobno zwęża talie i zachwalał je sam Arnold. Ale spinamy mięśnie na maksa. A poza tym nie musimy sie bać o obwiśniecie policzków na starość.

kolejne ćwiczonka (glupie miny) :
2. Uśmiechamy sie z zamkniętymi , zaciśniętymi ustami i wytrzymujemy 10-15 sekund

3. zaciśnięte usta przyciśnij zębami,

4. zaciśnięte usteczka unosimy  w stronę nosa

5. Chińczycy stworzyli taki smieszny gumowy przyrządzik do ćwiczeń przypominajacy gumowe usta, ale można to zastąpić choćby oponką z dziecięcego samochodzika..durnie to wygląda..ale działa,  wsadzasz takie gumowe kółko   miedzy usta i naciskasz hehe

6. Wypowiadamy literki O i U, OUOUOU...

7. Uśmiechaj sie z ustami naciągniętymi na zęby (to ćwiczenie  działa takze  przeciwko zmarszczkom)

-Usta można zwiększyć tez chwilowo szorując delikatnie szczoteczką i pastą do zębów,  lub smarując olejkiem cynamonowym lub chili (ale z umiarem bo piecze) Te metody poprawiają krążenie krwi. Podobno nie wolno stosować olejku cynamonowego w ciąży chociaż nie mam pojęcia dlaczego.

-Jest jeszcze jeden  sposób. Olejek Voluplus ktory zwiększa objętość komórek tłuszczowych. Ale z moich obserwacji wynika ze  wymaga on długiego czasu stosowania. U mnie, jak na razie dzięki niemu usta odzyskały młodzieńczą pełność i jędrność dokładnie tak jak oczekiwałam czyli są rzeczywiste minimalnie  większe, kontury złagodniały, juz jestem zadowolona ale kusi mnie na więcej,  zobaczymy co będzie za miesiąc :) .Zaobserwowałam tez ze odkąd skupiłam sie na pielęgnacji ust to rzadziej robią mi sie opryszczki mimo ze kilka razy byłam osłabiona (wtedy zazwyczaj atakuje) . Za jakis miesiąc jak zobaczę nowe efekty to dam porównanie.

-Najprostszym i najszybszym sposobem powiększenia ust  jest odpowiedni makijaż. Ja używam kredki w dosyć naturalnym odcieniu ust (szafir nr U-10), obrysowuje kontur i lekko wypełniam cale usta a wcześniej nawilżam usta pomadką ochronną.(wersja wieczorowa - kredka szafir U-4)



pozdrawiam !!!
ps- następne w kolejce będą oczy, czyli wszystko o pielęgnacji, makijażu i odmładzających ćwiczeniach..




poniedziałek, 24 marca 2014

olejowe szaleństwo czyli cuda natury :)

hej
Dzisiaj trochę  o pielęgnacji  olejami. Wiem ze miałam napisać więcej o ćwiczeniach mięśni twarzy ale jeszcze nad tym pracuje. Dziękuje za komentarze i przepraszam ze sama sie mało odzywam ale u nas ostatnio było przemeblowanie + chwilowy brak internetu,  choroba, a jak nie choroba to korzystaliśmy ze słoneczka. Ostatnio moje włosy stały sie jeszcze bardziej podatne na wilgoć i gorzej sie je rozczesuje bo nie przycinam. Niby są takie mocne i bez rozdwojonych końcówek a jednak te krótsze odstają i wykręcają sie na wszystkie strony juz od samej góry a to nie wygląda dobrze. Po myciu i teraz przy deszczu szczególnie to widać.  Olejowanie zewnętrzne średnio mi pomaga. Postanowiłam  wiec "naoleić" sie od środka :), Sprawiłam sobie kapsułki z wiesiołkiem (łykam wieczorem) a do tego mama kupiła mi olej lniany (rano). Dostałam tez od niej szampon z eveline z olejkiem arganowym :) ktory bardzo dobrze sie zapowiada ..Właściwie to sama jej go kupiłam na urodziny ale ona uważa ze mi sie bardziej przyda bo jej sie włosy poprawiły własnie od picia oleju lnianego. Buzie pielęgnuję teraz olejkiem z nasion czerwonej maliny . Ale nie pachnie zbyt ładnie  i jest żółty wiec nadaje sie na noc albo do masażu ale jest baaaardzo odżywczy i dobry dla skóry. Tłuszczotwórczy olejek Voluplus powolutku zaczyna działać.. opłaciło sie byc cierpliwym. (smaruje usta i pod oczami)  No a w rzęsy tradycyjnie wcieram palcami olejek rycynowy..tym razem bardzo systematycznie i efekt jest świetny !! kocham olejki.

Oleje to jest istny cud natury!



 olej z wiesiołka - zawiera kwas linolowy i gamma-linolenowy, ten olej jest świetny dla zdrowia i urody. Wzmacnia skórę , włosy, odporność, koncentracje, działa przeciwcholesterolowo, obniża ciśnienie, wzmacnia serce, regeneruje tkankę chrzęstną i łączną, działa leczniczo w reumatyzmie, chroni przed depresja i reguluje przemianę materii. jest świetny na schorzenia skórne (łuszczyca, trądzik itp), wmasowywany w skórę działa odmładzająco. Jest wskazany przy odchudzaniu bo hamuje tez rozwój komórek tłuszczowych.
Same plusy!

olej lniany - tak jak olej z wiesiolka działa korzystnie na skórę (i jej choroby), włosy, paznokcie, przeciwdziała nowotworom, miażdżycy i chorobom krążenia, ma dzialanieantyoksydacyjne, wzmacnia odporność, wpływa korzystnie na trawienie, redukcje tkanki tłuszczowej  i wzrost mięśni, odżywia i nawilża od wewnątrz. zapobiega fotostarzeniu, regeneruje. Łagodzi objawy depresji i nadpobudliwości u dzieci (oo coś dla synusia :P ) Jest jeszcze specjalna dieta leczącą raka z wykorzystaniem tego oleju,  - dieta dr. Budwig, bardzo skuteczna ale niewygodna dla koncernów farmaceutycznych wiec temat jest wyciszany.

Teraz juz zawsze będę pamiętać o tych olejach. jako wegetarianka juz dawno powinnam o tym pomyśleć bo mimo ze używam duzo siemienia to jednak rozgryzam tylko część ziaren..reszta przelatuje. A na orzechy mnie nie stać.

       Chce zadbać o te włosy bo planuje na urodziny męża a później moje w lipcu zrobić sobie fryz a´la Brigitte Bardot/ Lena del Ray. Od dawna mi sie to marzy ale do tego konieczny jest  tapir. Chce sie jeszcze dowiedzieć jak to sie profesjonalnie  robi i czy mocno niszczy włosy. Moze wiecie cos na ten temat?



  Z działania triacnealu (retinoid) tez jestem bardzo zadowolona. moja skóra jest coraz fajniejsza bez jakiegokolwiek złuszczania. Juz zapomniałam co to jest mieć pryszcze!!

..a poza tym wiosna mnie urzekła, nawet mężuś mnie zaskoczył i przyniósł mi piękne tulipany zupełnie bez okazji . On zazwyczaj nie ma problemu z okazywaniem uczuć  ale prezenty czy kwiaty to u niego rzadkość...dlatego tak bardzo sie ciesze..najpierw myślałam ze dostał gdzieś za darmo ale nie..faktycznie kupił... :) uwielbiam żółte kwiaty..są takie radosne :) . Żółte podobno oznaczają zazdrość ale w tym wypadku nie bo on wie ze ja uwielbiam ten kolor, no i raczej  nie daje mu powodów do zazdrości.


Jesli chodzi o ciałko to forma jest. w czasie choroby nie ćwiczyłam wiele ale za to bardzo porządnie sie rozciągałam i masowałam. Właściwie to jeszcze jestem chora, mam zawalone zatoki i kaszel ale juz wczoraj zrobiłam troche przysiadów i pompek. na kółku tez ćwiczę, juz teraz odważniej i jestem z niego bardzo zadowolona. Jedzonko jest ok, duzo kaszy gryczanej ale trochę za mało warzyw, zasmakowałam tez  w kaszy jaglanej i znowu robię kiełki gryczane i z czerwonej soczewicy. 


ps- wiecie ze Brigitte Bardot te przednie kosmyki śliniła i zawijała za uszy żeby później miały taki kształt? hehe :) ciekawe

pozdrawiam

piątek, 31 stycznia 2014

a może tak retinoidy?! :P (triacneal)

hej, napisze trochę  o pielęgnacji bo sie u mnie pozmieniało. Sprzedałam stepper którego nie używałam i z czystym sumieniem zamówiłam  sobie ten sławny  Triacneal czyli kremik na niedoskonałości z retinaldehydem. Mam miedzy brwiami troche przebarwień po pryszczach, liczę na rozjaśnienie tych przebarwień, zwężenie porów, ogólne wygładzenie no i profilaktykę przeciwzmarszczkową i przeciwpryszczową. Jak na razie po tygodniu stosowania  jest dobrze, żadnego wysypu i złuszczania. Ale smaruje bardzo cienko i po godzinie juz nawilżam. Mam skórę chyba mieszaną ze skłonnością do przesuszenia wiec obawiałam sie wylinki ale na razie jest dobrze.
 Sprawiłam sobie tez tonik z Lirene bo ciągle tylko na okrągło miałam ogórkowy z ziaji a ten nowy ma  rozjaśniać przebarwienia za sprawą kwasu migdałowego, jest przyjemny, nie wysusza i nie podrażnia, dobrze oczyszcza. Ja jestem fanką jasnej skóry wiec nie boje sie bladości.




Voluplus jak na razie efektów chyba nie daje mimo ze systematycznie nakładam pod oczy i na usta. ale wiem ze do tego trzeba cierpliwości. Voluplus (olejek) to takie cudo co podobno ma odbudowywać tłuszczyk  :D.

Kończy mi sie Biooil ktory stosowałam do masażu , moze i trochę wyrównał koloryt ale nie dal rady tym plamkom.

Pozostaje jeszcze na wiosnę sprawić sobie dobry filtr bo przy retinoidach trzeba sie  mocno zabezpieczać przed słońcem...

To by bylo na tyle jesli chodzi o pielęgnację. Wczoraj miałam ostatni zabieg krioterapii. Dopiero teraz czuje sie wzmocniona i zregenerowana. fajna sprawa. Dostałam tez rady i ćwiczenia rehabilitacyjne na barki. Ramiona i brzuch ładnie mi sie podrzeźbiły a nawet nogi minimalnie  wysmuklały. Następnym razem wrzucę efekty.

pozdrawiam

sobota, 30 listopada 2013

FITmamy przepis na młodość ;P..i efekty masażu ud ! jeah !

hej, pisałam  juz nie raz o tym jak dbam o siebie przy minimalnych kosztach. Staram sie być oszczędna, właściwie to muszę byc żeby dzieciom niczego nie brakło :D dlatego zawsze szukam jak najlepszych tanich rozwiązań. Męczy mnie czasem ten cały kult młodości i wieczne staranie sie żeby nie wyglądać źle..ale mam takie wrażenie ze  muszę sie dostosować do tej manii :). .. Puki co znalazłam receptę na przedłużenie młodości. Jak zwykle jest to u mnie działanie kompleksowe + cierpliwość i systematyczność. Jakis czas temu znalazłam  5 element którego mi do tej pory brakowało.


a wiec..
1.
-po pierwsze - ćwiczenia mięśni twarzy (facefitness, facejoga itp)  dzięki którym nic przedwcześnie nie zacznie opadać i zwisać. Mięśnie  na twarzy są przytwierdzone do skóry i jesli one wiotczeją to człowiek wygląda na coraz starszego . Dlatego buzia także musi być FIT. Kiedyś ludzie koncentrowali sie tylko na zmarszczkach a prawda jst taka ze żadna zmarszczka nie postarzy nas tak bardzo jak najmniejszy zwis na twarzy. ja ćwiczę profilaktycznie ale podobno w późniejszym wieku działają nawet jak lifting.
2.
-po drugie - masaż i akupresura twarzy. Masaż dotlenia, odtoksycznia, odmładza..wiecie, limfa i te sprawy...aż tak sie nie znam ale wiem ze masaż działa cuda. np taki azjatycki masaż tanaka i mu pochodne. Akupresura twarzy poprawia krążenie i dodaje energii. Jest jeszcze taki punkt do uciskania na dłoni w zgięciu pomiędzy palcem wskazującym i kciukiem który także witalizuje twarz..Uciskam  delikatnie  różne punkty na twarzy. Mam tez malutki masażerek do twarzy  i szyi taki  wałeczek :)
3.
- po trzecie zapobieganie zmarszczkom za pomocą przeróżnych mazideł  np naturalne  olejki takie jak  migdałowy,arganowy, z awokado, z pestek malin, z wiesiołka, makadamia, pichtowy, konopny, jojoba lub kokosowy.  wybór spory. Ewentualnie kremy przeciwzmarszczkowe. bio-oil, no i wreszcie retinoity. Olejki działają u mnie cuda ale do retinoidów dopiero sie przymierzam. Zamierzam zacząć od triacnealu bo jest bez recepty ale to dopiero na nowy rok jak skończy mi sie biooil.
4.
-po czwarte to zdrowe odżywianie i produkty bogate w wit A, C, E, Q10, przeciwutleniacze,selen, likopen, luteina, flawonoidy, kwasy tłuszczowe omega 3 i 6, kakao, dobrze jeść czosnek, siemie lniane, owies,kurkuma, imbir,papryka, pomidory, marchew, pomarańcze, kasza jaglana, brokuł, jajka, (ostatnio czytałam jeszcze o komosie ryżowej i spirulinie), surowe warzywa, produkty jak najmniej przetworzone. Unikanie soli i cukru (ja mam problem z nadużywaniem soli)
5.
-i piąty element ..naturalne symulowanie odbudowy tłuszczyku na twarzy w miejscu  ubytków ktore sie pojawiają z wiekiem lub po nieumiejętnym odchudzaniu. Nie mam jeszcze wyraźnych problemów ale bałam sie tego bo wiedziałam   ze to jedyna rzecz na którą nie będę miala wpływu i może nigdy nie będzie mie stać na  sztuczne wypełniacze u chirurga ( a fe). No ewentualnie jest jeszcze  microlipofiling czyli wypełnianie własnym tłuszczykiem ale to tez drogi zabieg - klująco-wtłaczający ..auauau.. No ale nie byłabym sobą gdybym nie wyszukała tańszych rozwiązań. Jakis czas temu wpadłam na pomysł żeby używać do twarzy serum do powiększania biustu. Jest w nim volufiline - ekstrakt z rośliny która stymuluje rozwój lipidów w komórkach tłuszczowych i kilka dobrodziejstw takich jak kwas hialuronowy, centella asiatica, algi laminaria, acacia colagen ( i troche parabenów ale no trudno...) . Kiedys zaczęłam ale byłam niesystematyczna. Teraz smaruje tym rano cala buźkę(świetne pod makijaż) a pod oczy kupiłam sobie voluplus - cudeńko które podobno daje niezłe efekty w odbudowywaniu tkanki tłuszczowej. Dopiero zaczęłam wiec jeszcze zobaczymy. Nie mam na razie  ubytków bo genetycznie mam bardzo wysokie kości policzkowe wiec te obszary są u mnie  bardzo uwypuklone. zależy mi głównie na lekkim wypełnieniu pod okiem. przy okazji będę smarować tez usta żeby odzyskały młodzieńczy wygląd. Takie typowe powiększenie ust nigdy mnie nie interesowało. Nawet kiedyś wygrałam zabieg w konkursie ale nie skorzystałam.

to by było chyba na tyle :D Ćwiczenia twarzy robię juz hmmm sama nie pamiętam..od ponad 3 lat, masaż może od 2 (ale tanaka od niedawna i to w lżejszej wersji bo nie chce niepotrzebnie twarzy wyszczuplać ). Olejki stosuje jakieś pół roku(migdałowy, pichtowy, malinowy, olejki z babydream i ). biooil ponad miesiąc.Wegetarianizm jest ze mną juz kilka lat ale na poważnie z ćwiczeniami i zdrowym stylem życia rozkręciłam sie  ponad 2 lata temu.. 5 element wdrożyłam niedawno. Efekty takie ze ludzie oceniają mnie na na 5-6 lat mniej  i nawet na tyle sie czuje. Oczywiście mowa o pomalowanej wersji bo bez makijażu to ja nigdy do pięknych nie należałam :P..chociaż muszę przyznać ze olejki , OCM i masaże wyjątkowo wyrównały mi koloryt i ograniczyły pryszcze wiec jak rano wstanę wyglądam dużo lepiej niż kiedyś.
Jesli chodzi o gimnastykę twarzy i punkty uciskowe to mam od dawna książkę Evy Fraser. Pozniej trafiłam na forum Laboratorium Urody, tam jest caly temat  o tym. Mam tez książkę  Patrycji Kondrackiej Sekret młodości - Facefitness. Masaż tanaka jest na You tube.

Jesli chodzi o masaż super-hiper wałeczkiem w połączeniu z evelinkowym serum (zielone) pięknie wymodelował mi uda, (mimo ze mam jeszcze pól tubki kremu). Juz się tak nie trzęsą, są takie zbite i gładkie :D. Szczególnie dolna część ud  jest wyszczuplona. Ta dosyć spora przerwa w masażu sprawiła ze były takie trochę rozlazłe a teraz kiedy znowu wznowiłam  to jest idealnie. Takie mechaniczne wyszczuplanie w konkretnych miejscach jest fajne bo nie zaburza proporcji. Modeluje uda bez szkody dla bioder i pupy które powinny byc seksowne.  Kiedys jak byłam świeżo schudnięta i waga była poniżej 53 to uda były prawie takie jak teraz a biodra kanciaste i kościste, pupa wysuszona, bez mięśni (bo wtedy jeszcze nie ćwiczyłam tak intensywnie) a talia w stosunku do wąskich bioder wydawała sie szeroka co sprawiało ze nie byłam tak do końca zadowolona z proporcji. teraz wszystko  jest ok :)


edit: dodaje jeszcze fotki tych efektów.



olejek dzieciowy z babydream -rewelacja do twarzy,  ciała  i włosów, o. migdałowy i jojoba :)
.
ach dosyć tego próżnego gadania, dzisiaj przeglądałam notesik z śmiesznymi hasłami naszych dzieci i tak sie pośmiałam.
np:

Do synka:
-co jest najważniejsze na świecie?
-miłość i dobrość!

-mama a kiedy mnie urodziłaś?..
-a kiedy Mile urodziłaś?..
-a kiedy tatę urodziłaś? °.°

Synek po zwaleniu segmentu meblościanki i obejrzeniu ogromu zniszczeń :
-no to teraz juz musimy zrobić ten remont!

Milusia po upadku:
-mama!! pupa mi sie złamała!

2-3latka
-słownik polsko Milusiowy:
dzidziuś-didut
tatuś- tatut
 cycuś-titut (ja chce tituta)
 Pan Jezus -pan Jedut

-slownik polsko-dodusiowy
ja chce- ja scem
siusiak - chuchak


uciekam!! 
pozdrawiam
i życzę miłego weekendu!!!