poniedziałek, 21 stycznia 2013

spalanie 1000 kalorii - obiecany filmik JNL, i moje wygibasy :P

Ja tylko na chwilkę, mężuś chory wiec nie będę miała czasu posiedzieć.
oto obiecane ćwiczenia supermenki Jennifer

JENNIFER NICOLE LEE'S 1,000 CALORIE BURNING WORKOUT

  :



pytałyście jak wygląda to moje chodzenie po ścianie
które właściwie zgapiłam od zuzki (ZWOW 17) nawet nie wiem czy dobrze robię ale to tak do głupot - fajna zabawa  : 
  moze to nie jest stanie na głowie jak w w jodze, ale myślę ze  odwracanie ciala do góry nogami zawsze przynosi korzyści. 
"Nogi unoszą się w górę, krew spływa pod działaniem siły grawitacji do głowy, dzięki czemu odpoczywa serce, a nasze szare komórki są intensywnie dotleniane." źródło
"Pozycje odwrócone, takie jak stanie na głowie, czy świeca, zwiększają ukrwienie płuc i mózgu oraz odciążają nogi i serce. Nacisk jamy brzusznej na przeponę wzmacnia zarówno ją, jak i serce. Pozycje odwrócone bardzo dobrze wpływają na jakość snu, są katalizatorem stresu i źródłem odprężenia. " źródło

Możliwe ze cos takiego ma także działanie odmładzające bo w końcu skóra i cala głowa jest bardziej ukrwiona i dotleniona. Od dzisiaj co dziennie będę sobie raz "wchodzić na ścianę" 
Przyjdzie tez czas na jogę :)

Czy u Was tez czasem zjawiają sie biedronki azjatyckie?

Macie jeszcze dekoracje świąteczne? my tak... wspaniała atmosfera zimowego wieczoru, piękne zaśnieżone choinki za domem..i to wielkie okno... szkoda ze to mieszkanko nie ejst nasze :

 pozdrawiam

piątek, 18 stycznia 2013

Jennifer Nicole Lee - działamy tak samo - moje motywacje

Wszyscy pokazują swoje motywacje, wiec może i ja pokaże. 
1 motywacja -Jennifer Nicole Lee 


Tak jak ja jest podwójną mamą i do tego  sławną fitneską która przeszła zadziwiającą metamorfozę  :
Wyczytałam takze cos takiego :
"Podstawą jej diety są obfite posiłki, mające na celu sprawić, że metabolizm będzie znacznie szybszy"
 czyli to by potwierdzało czemu jedząc tak wielkie porcje mój metabolizm tak ładnie spala. Ona takze ćwiczy według siebie,..łączy ćwiczenia siłowe z ćwiczeniami cardio czyli trochę nas łączy :)
" Cały sekret polega na tym, że osoba się odchudzająca łączy ćwiczenia siłowe z ćwiczeniami cardio. Dzięki temu wzrasta wydatkowanie energetyczne i tym samym podczas jednego treningu można stracić nawet tysiąc kalorii. Jest to dużo, tym bardziej że należy wziąć pod uwagę fakt, że ćwiczenia wykonuje się w stosunkowo krótkim czasie. Plan ćwiczeniowy został tak ułożony, aby w ciągu dnia kobiety prowadzące dom i przy tym pracujące na pełnym etacie mogły znaleźć chwilę, aby zająć się sobą. Dzięki temu trudno jest się już wymigać od ćwiczeń, twierdząc że nie ma się na nie czasu. Otóż każdy go znajdzie, bo te ćwiczenia nie wymagają wychodzenia z domu, ani posiadania specjalistycznego sprzętu fitness."

wiedziałam ze dobrze robię!!!!!!!! ta sama filozofia!! i sukces!
nastepnym razem wrzucę filmik z jej treningiem. Ćwiczymy w podobnym stylu.

2 motywacja - moja własna metamorfoza 

która nie pozwala mi sie zatrzymać i znowu osiąść na 4 literach.
ps. Teraz laktacja jest juz ustabilizowana i  nie mam  aż takich balonów

 3 motywacja- Shakira  :

Nie ejst tez nowością ze uwielbiam Shakire. Jej figura podobała mi sie wtedy kiedy miała na czym siedzieć i później jak schudła do Locki..ale po tym teledysku stała sie tez wzorem figury mimo ze jest niższa (1,58) ma węższą talie i jest chyba klepsydra..
Jako nastolatka śmiałam sie z "kochania" swoich idoli przez rówieśników a później sama sie zauroczyłam.
 
Nie dorastam jej do  pięt ale lubię czasem cos od niej podpatrzeć. Potańczyć "brzuchem".. lubie tez kombinować z jej fryzurami bo włosy to jedyne co mnie z nia łączy. No ale i tak nie wiem jak zrobić takie loki. próbowałam tez robić pseudodredy i dzięki niej przekonałam sie do fryzury w koński ogon.



lubię ją za to ze niema skandali na kacie, jest skromna i hojna. Prezenty z okazji urodzenia dziecka chce przeznaczyć na szczytne cele.Od lat udziela sie charytatywnie, buduje szkoły itp. Sława jej nie uderzyła do głowy. Tey ma młodszego  faceta :P, do tego jest piękna i ma nietypowy głos.  i na pewno nie będzie wydziwiać jak Beyonce z butelkami wysadzanymi diamentami.
wzmianka o jej ciąży mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła i wiązała sie dla mnie także z emocjami. W tym czasie akurat podejrzewałam  u siebie ciąże i pomyślałam ze fajnie by bylo mieć 3 dziecko w tym samym czasie co Shaki :)
Oglądając jej przepiękne zdjęcia przychodzi wiele wspomnień..
Shaki i Pikuś :
 moja 1 ciąża :

druga ciąża :

z mężem tez mam ale on woli byc anonimowy.

 4 motywacja a raczej motywator :
 On mi nie pozwoli być mięczakiem!
To mój Bruce Willis, mistrz jednostronnego uśmieszku i zniewalającego spojrzenia. 
Jego filmowe charaktery imponują mi  silą, zabawnością no i luzem.
 Uwielbiam go w szklanej pułapce i 5 elemencie.

Mam go na pulpicie..to taki mój niewidzialny trener ;P

pozdrawiam!!

czwartek, 17 stycznia 2013

Przycinamy końcóweczki, rozjaśniamy buzie ble ble ble :) :D

Wreszcie przycięłam końcówki, zaledwie jakieś 3-4 cm ale na ziemi było ich sporo. Nie ejst to łatwe bo uwielbiam mieć włosy w lekki szpic, obojętnie czy to modne czy nie ale nie lubię prosto ściętych.Miałam ostatnio jeszcze  ostrzejszy ten trójkąt ale tym razem wyszło łagodniej.
kiepskie zdjęcie :

 A tak w skrucie to wczoraj byłam z Milusia na szczepieniu (kilka miesięcy opóźnienia bo nie bylo szczepionki w hurtowniach) . Przez szaleństwo Dodusia pękła szyba w drzwiach.
Przedwczoraj machnęłam hardkorowy trenindżek :)
No i pod wpływem chwili skusiłam sie w aptece na taki oto kremik Ziaja z kuracji rozjaśniającej.
Zle zrobiłam ze najpierw nie poczytałam recenzji bo nie są bardzo korzystne. Ale myślę ze pisały to dziewczyny z poważniejszymi problemami którym krem nie sprostał . Ja po prostu kocham jasną skórę wiec liczę tylko na delikatne wyrównanie kolorytu i lekkie rozjaśnienie. Nie mam wielkich wymagań ani plam do rozjaśniania. Mysle ze chociaż w małym stopniu będę zadowolona. Cena byla niewielka.


No i jeszcze genialny wpis niebiesko-szarej , bo przecież żeby schudnąć trzeba jeść, ja to wiem :D   :

Acha..no i wczoraj byl taki dzień..jeden z tych bardzo rzadkich w których człowiek nagle przejrzy na oczy i zrozumie własne błędy.. błędy przez które w życiu miałam czasami ze tak powiem..bałagan. Czas na zmiany, To jedna z moich życiowych lekcji, czas odrobić zadanie... Wybaczcie ze nie zdradzę o co chodzi .



pozdrawiam wesoło!

niedziela, 13 stycznia 2013

I robot :P przeprogramowany na ZDROWIE !

To niejedzenie słodyczy (od01.01.13*) naprawdę dobrze robi na brzuchol, dzisiaj z rana miałam znowu mój najniższy wynik w talii : 64-65cm, mniej juz chyba ogólnie  nie wyciągnę - taka budowa.. po dzieciach sie chyba  trochę poszerzyłam, ale to i tak dobry wynik Nie jedząc słodyczy i  cukru automatycznie jem zdrowiej. Czuje sie świetnie. Dopiero od dwóch dni pozwoliłam sobie na  rodzynki, i to niewiele. Dosypuje trochę do tych placuszków z mąki owsianej i jajek - pycha. Nie jest mi ciężko bo to postanowienie wryło sie w moją  podświadomość tak samo jak kiedyś  postanowienie o niejedzeniu mięsa  i prowadzeniu aktywnego trybu życia.
Po prostu wcisnęłam  niewidzialny guzik :D  

Przeprogramowałam sie na zdrowe odżywianie i zwiększyłam obroty haha ..jak robot.

Moze skusicie sie na jakies postanowienie ? Nigdy nie jest zapózno a guzik czeka.
bierzcie i postanawiajcie!!!! 
 


ostatnio mężuś kupił żel pod prysznic z ziaji jagodowy, a przedwczoraj dostałam od mamy pomarańczowy. Teraz mam dwa cudnie pachnące płyny i nie wiem który pierwszy zużyć. Ja kupiłam sobie pomadkę pielęgnacyjną isany bo szkoda kasy na coś droższego ale ta jest świetna, nie chcialam żadnego koloru ani perłowego połysku wiec jest idealna. Z olejku różanego. Ja nie używam szminek tylko pomadkę + kredkę w dosyć jasnym naturalnym kolorze żeby powiększyć usteczka. Kredkę mam z szafira U-10  i z mon ami 26, To moje ulubione odcienie, są  podobne, z mon ami wodoodporna, trwalsza ale uwidacznia ewentualne skórki :)

 A tu mój placuszek, bez cukru, zmiksowane płatki owsiane z niewielka ilością rodzynek + troche mleka + jajko, szczypta sody  :

 papapa

*nie pisałam wcześniej zeby nie zapeszyć i udało sie, teraz juz nie ma odwrotu!!

środa, 9 stycznia 2013

Niezidentyfikowany wczorajszy trening, kalendarzyk i kolęda :P

Hej, wczoraj wreszcie wzięło mnie na porządny trening, ale taki naprawdę mocny. Wygibasy a´la Chodakowska były ledwie rozgrzewką. Tylko nie wiem czy  to juz pod taki  lekki HIIT można podciągnąć, czy bardziej crossfit..no ale bylo ostro i zmiennie. podobnie do mojego typowego treningu ale myślę ze jeszcze intensywniej. Nie wiem gdzie mam sie poradzić, może na SFD? Chodzi mi o to czy mieszając szybkie podskoki bez skakanki z hantlami, podciąganiem i pompkami tworze interwały? uwielbiam taki trening bo nie jest długi ale intensywny, genialnie poprawia przemianę materii i przedewszystkim humor. Wiem ze powinnam sie bardziej zainteresować odpowiednim treningiem żeby se krzywdy nie zrobić ale ja zawsze ćwiczę tylko to co lubię. Nigdy nie robię całych z góry  ułożonych czyichś programów, tylko na wyrywki to co mi sie spodoba..ach, ja juz taka jestem pokręcona..

Przy okazji polecam genialny wpis czarnej- kocurki o korzyściach z aktywnego trybu życia :

Dzisiaj zrobiłam sobie placuszki ze zmiksowanych płatków owsianych, 2 jajek, pól jogurtu i kilku rodzynek, +szczypta sody . Niebo w gębie. regeneracja :), + herbata miętowa na trawienie. później jeszcze jakieś jabłuszko.

A dzisiaj kolęda!!!! .jakie to stresujące!! zaraz zabieram sie za porządki.

a tu reszta mojego małego kalendarzyka który dostałam jak co roku  od mamy,  ma jeszcze ładniejszy niz na zdjęciach pistacjowy kolor, i jest bardzo fajny :) myślę ze taki mi wystarczy . Notuje sobie intensywność ćwiczeń itp tajemnymi oznaczeniami hehe, czasem narysuje cos dla rozładowania emocji. To mi zawsze pomaga sie odstresować.


pozdrawiam