Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antiaging. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antiaging. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

wiosna - zdrowie, aktywność, młodość :)

Hej. Jak Wam idzie? Ja sobie postanowiłam ze wiosna będzie super zdrowa. Bo moja systematycznosc się trochę podłamała w tą zimę,  tak że cwiczyłam w kratkę a z jedzeniem też było różnie. Głównie przez nasze choróbki przynoszone z przedszkola. Ale teraz odzyskalismy odpornosć i siłę. Ja już zaczelam realizować mój plan :)
Oglolnie jest dobrze. Nie waże się ale wymiary udek i zarys mięśni na brzuchu mówią wszystko. W tej chwili dąże tylko do zmniejszenia warstewki tluszczyku na brzuchu i utrzymania dobrej formy bo nóżki i tyłek są ok. Ramiona też są zadowalające :)
Pielęgnacja buźki chyba jest skuteczna bo ostatnio w Lidlu pani poprosiła mnie o dowód jak kupowalam piwo dla dziadka. Byłam w kompletnym szoku, tak samo jak wtedy gdy ksiądz na kolendzie patrząc na moje dzieci spytał : "matka czy siostra?" Dziwie się bo sama mam wrażenie ze buźka już dawno straciła młodzieńczą pućkowatość. Przeciesz do najmłodszych nie należę. Wracając do pielęgnacji antiaging to używam lidlowskich kremow Cien bo podobno wbrew pozorom to jedne z najlepszych +żel hialuronowy. Żel nakładam pod krem. Od czasu do czasu robię delikatny peeling, ćwiczenia mięśni twarzy i masaż twarzy przy użyciu tego żelu, oleju z wiesiolka( który łykam w kapsułkach) i wit E. Teraz musze pomyslec o porządnym filtrze do twarzy a także zamierzam jeśc wiecej pietruszki i koperku bo to wspaniałe bomby witaminowe. Włosiska znowu podrosły i będę musiała troszkę skrócić i zafarbowac na święta a tak mi się nie chce.. Nawet czesać się nie lubię .

I tu jeszcze jedne z ostatnich rysunków :)

 Jak zawsze życzę zdrowego i aktywnego dnia :)


Ps-Na prośbę wrzucam zdjęcie pudełka ze składem kremu Cien na noc

Nie znam się na składach. Mam nadzieję ze nie zachwalam żadnego dziadostwa. Wczesniej byłam fanką naturalnych olejkow, nadal jestem ale te artykuły o tych kremach mnie skusiły. 

http://www.sfora.pl/swiat/Tani-krem-z-dyskontu-najlepszy-na-zmarszczki-a68369


środa, 30 października 2013

aktualny trening,pielęgnacja, jedzonko :)

hej.
U mnie wszystko ok.  Moje hantle są już od dawna za lekkie no ale jak sie niema co sie lubi to sie lubi co sie ma i robi tysiąc powtórzeń ;P .I tak dla odmiany wrzucam te hantelki (2x3kg) do  takiej torby którą dostałam od mamy (nie w moim stylu). Taki dość  mocny skórzany wałeczek   i używam jak kettlebell. Albo zarzucam na plecy i tak sie podciągam i robię przysiady. Mam nadzieje ze nie strzeli hehe. Oprócz tego troche sie rozciągam, trochę ćwiczeń na kręgosłup i barki..troche poskacze na rozgrzewkę + inne dywanowe wygibasy

taki "ciężarek" mam , tylko mocniejszy pasek dałam :


Co do dbania o buźkę to aktualnie
- akupresura twarzy czyli punkty uciskowe
- masaż tanaka (ale nie za często bo boje sie o ubytek tłuszczu na twarzy)
-ćwiczenia mięśni twarzy, ale nie przesadzam, to taka profilaktyka dzięki której wyglądam jakieś 5-6 lat miej niż mam.
- pielęgnacja olejkami
(pichtowy, migdałowy i bio oil, Bio oil używam ok miesiąca i skóra ma bardziej jednolity koloryt i te 3 przebarwienia po pryszczach sie troszkę rozjaśniły ale jeszcze są  Pryszcze pojawiają sie rzadziej zazwyczaj przed okresem wiec moje wcześniejsze obawy byly bezpodstawne.Najpierw szoruje gębę szczoteczka i szarym mydłem lub płatkiem z pilingiem a później masuje biooilem z dodatkiem o. pichtowego i tak juz zostawiam. Rano myje buzie tonikiem ogórkowym i smaruje  bio oil lub kremem - Ziaja kuracja wybielająca. jedno i drugie nadaje sie pod makijaż ,. Mam jeszcze wątpliwości czy jednak nie robię sobie krzywdy tym szarym mydłem..hmm

Acha..i jeżeli używacie olejku pichtowego to uważajcie na oczy bo ja chyba przesadziłam i dzisiaj wyglądam jak wampir, takie mam oczy chore i przekrwione..no chyba ze mnie przewiało czy cos..
Olejek pichtowy ma działanie odmładzające i przeciwpryszcowe .) - jeszcze jedno cudeńko natury.

Jeasli chodzi o jedzonko to króluje dynia !!! przymierzam sie tez do "fritaty" dyniowej .. to sie dogrzewa w piekarniku bo jak robie takie cuda na patelni to robi sie nierównomiernie a jak obracam to robi sie ciaper..jajecznica..ojeju..A ja nie mam takiej patelni ktorą sie daje do piekarnika wiec chyba zrobie to od razu w naczyniu żaroodpornym... coś wymysle

Jesień piękna.. widok z okna:

zdrówko tak sobie...a do tego bieganie po urzędach.. okropieństwo. Ale za to w ZUSie  byl taki cudny witraż :)

pozdrawiam zdrowo i aktywnie !!!

niedziela, 6 października 2013

ogień :P, czyli chili ..

Wczoraj  prawie cały dzień na warzywach + troche owoców i ziaren. Przynajmniej raz w tygodniu robię sobie taki dzień  .Ktos może pomyśleć - na warzywach to jak głodówka . A właśnie ze nie!. Rano jadłam banany, drugi posiłek to 2 talerze pysznego wege-leczo ze świeżym chili (pychota, nie to co proszek) i pomidorkami, 3 to gęsta zupa cebulowo-czosnkowo-dyniowa którą jadłam aż do wieczora. Acha..jeszcze podjadałam siemię lniane z sezamem. Samo zdrowie :)

 Chili  nie tylko poprawia przemianę materii i pobudza wydzielanie soków trawiennych  ale także  hamuje rozwój nowotworów, a także zapobiega nadciśnieniu i osteoporozie. Jest źródłem antyutleniaczy (antiaging!) i ma witaminki B, C i E. No i jest afrodyzjakiem bo kapsaicyna powoduje wydzielanie endorfin :D Dobrze ze mężuś lubi ^^ Jutro robimy wielką pizze na ostro po meksykańsku a drugą połowę ze szpinakiem i serkiem wiejskim - dziwny pomysł mężownika :P ale myślę ze będzie pyszne.
 ogień  hehe :P


acha..zaczyna sie inwazja azjatyckich  biedronek..ciekawe czy będzie tak jak rok temu ..

Synek miał wczoraj "pasowanie na przedszkolaka", naumiał sie wierszyka :D Mieliśmy sie ubrać odświętnie, wiec wypadało sie ubrać elegancko a ja jestem totalnym bezguściem  Przypomniało mi sie ze mam taką czarną kamizelkę i wrzuciłam to na długi sweter, nawet ładnie podkreśliło figurę. Chciałam zrobić kok ale z tym ciężkimi włosami sie męczyłam i poddałam sie. Ja juz nawet obserwuje bloga takiej ..jak to sie mówi.. szafiarki?  ale jakos te stylizacje   ciężko mi to do głowy wchodzą. Ciuchów tez nie mam zbyt wielu żeby kombinować ale chyba nie wyglądałam najgorzej..

 

 no i ciągle nie mogę rozpocząć hardkorowego treningu bo  mnie jeszcze kaszel męczy..kiedy to sie wreszcie skończy ? ..

pozdrawiam

ps- obserwuje http://www.karinainfashionland.com/  bo to moja imienniczka no i widzę  w nas troszkę podobieństw.. Ogólnie to moda mnie nie interesuje i trochę sie zmuszam  żeby gaf nie popełniać. Ona byla pierwszą którą wyszukałam i uznałam ze jest sympatyczna wiec obserwuje.